Moje mecze międzypaństwowe – część 14 (2006 rok)
RAJ WYŚNIONY
Hymn Polski, wyjątkowa pieśń. W Gelsenkirchen przed meczem biało-czerwonych z Ekwadorem w finałach MŚ nasi kibice odśpiewali ją tak, że do dziś na samą myśl o tym przechodzą mi ciarki. Parę dni później wysłuchałem hymnu argentyńskiego na tym samym stadionie i obejrzałem cudowne spotkanie Albicelestes. Minęło trochę czasu i oglądałem na żywo finał mundialu Włochy – Francja. To było jak sen o raju wyśnionym na jawie. I pewien redaktor z Radia Kielce może sobie pisać na FB, że jestem chory, ale to raczej on ma problem z sobą…
Drugi mundial
Po Francji 1998 dane mi było znów się znaleźć na mundialu. W Niemczech osiem lat później czułem się jak ryba w wodzie, w zasadzie niczego mi nie brakowało. Futbol, futbol, futbol, imprezy, wypady na basen, granie w FIFA po pociągach i na dworcach, spotkanie wielu wspaniałych ludzi. Tego nie da się przeliczyć na żadne pieniądze. 9 lipca 2006 po finale w Berlinie Włochy – Francja odczuwałem taką satysfakcję jak nigdy wcześniej. Ja, chłopaczyna z Kielc, który czasami założył za duże spodnie mogłem z bliska oglądać bój o złoto na mundialu. Warto było tyle poświęcać dla pasji, z której niektórzy się śmiali. Ci niektórzy to zwykłe jełopy, ogórki, do tej grupie załączam paru znajomych żurnalistów. Jak się spotykali ze mną klepali mnie po plecach, a potem gadali głupoty na mój temat. Gdy przeprowadzałem wywiady na mistrzostwach w Niemczech oni mogli się najwyżej klepać po swoich zakutych łbach. Na finałach MŚ 2006 zaliczyłem 22 mecze, w tym finał, spotkanie o trzecie miejsce i oba półfinały. Po latach uważam to za całkiem niezły bilans.
Polskie rozczarowanie
Do Niemiec reprezentacja Polski udawała się pełna nadziei, mimo kontrowersyjnych powołań Pawła Janasa, który kompletnie się pogubił. W sparingu tuż przed mundialem w Chorzowie przegraliśmy z Kolumbią 1:2, a Tomasz Kuszczak wpuścił bramkę po… wykopie bramkarza Latynosów. Wcześniej w Bełchatowie pokonała nas Litwa. W tym spotkaniu zagrał Grzegorz Bonin z Korony Kielce, wzięty przez Janasa dla świętego spokoju. Wygrana z Chorwacją w Wolfsburgu zaciemniła nieco obraz i wydawało się, że zbijemy Ekwador. Atmosfera na trybunach była genialna, polscy fani zachwycili świat (odśpiewanie hymnu bajka), ale zawiedli zawodnicy i trener, który ustawił zespół bojaźliwie. Porażka postawiła biało-czerwonych pod ścianą. Z Niemcami walczyli dzielnie, lecz stracili gola w doliczonym czasie. Ból był okropny, ale Polska skończyła turniej honorowo, wygraną z Kostaryką w Hanowerze po dwóch trafieniach Bartosza Bosackiego.
Kochana wspaniała Argentyna
Abbondanzieri, Burdisso, Ayala, Heinze, Sorin, Maxi Rodriguez (76 Messi), Mascherano, Riquelme, Luiz Gonzalez (18 Cambiasso), Saviola (60 Tevez), Crespo. Tak moi ulubieńcy z Argentyny zagrali z Serbią 16 czerwca 2006 w Gelsenkirchen. W 32 minucie przeprowadzili genialną, niesamowitą, wspaniałą, wyśmienitą, cudowną akcję (25 podań), najlepszą jaką widziałem w życiu i po niej Esteban Cambiasso pokonał Jevricia. Wcześniej na listę zdobywców goli wpisał się Maxi Rodriguez, kolejny mój ulubieniec, a po Estebanie kolejno znowu Maxi, Hernan Crespo, Carlos Tevez i Leo Messi. Nigdy wcześniej piłka nie cieszyła mnie jak wtedy, a kibice Argentynki na trybunach stworzyli takie show, że człowiek chciał się delektować bez końca. Jako dziennikarz wtedy czułem, że nie zasługuje nawet by startować do Argentyńczyków na wywiady, tak byli dla mnie boscy. Uderzyło się w miasto z kibicami i świętowanie zwycięstwa trwało do wczesnych godzin rannych. Kibice Albicelestes żyli Diego Maradoną, który oglądał na żywo mecze rodaków. Dla nich to zawsze był, jest i będzie Bóg. Żeby to zrozumieć trzeba się przekonać na własne oczy i uczy, haha… Potem los dał mi, także dzięki Stefanowi Szczepłkowi, znanemu dziennikarzowi możliwość bycia na spotkaniu 1/8 finału Argentyna – Meksyk w post DDR-owskim Lipsku. Gdy Maxi zdobywał zwycięskiego gola dla Albicelestes w dogrywce czułem się jak w raju. Wkoło dziennikarze z Buenos Aires, La Platy, Rosario szaleli. Temu, co stworzył futbol mogę dziękować zawsze. Ćwierćfinału z Niemcami nie oglądałem na żywo, ale w TV w Polsce i miałem (mam) żal do Jose Pekermana, że przeprowadził złe zmiany. Zdjęcie Riquelme, wpuszczenie na boisko Julio Ricardo Cruza, a trzymanie na ławce Messiego sprawiło, że gospodarze mundialu dobrnęli do karnych i je wygrali. Ktoś pewnie powie, że jestem nienormalny (jego problem), ale Pekermanowi nigdy tego nie zapomnę. To świetny trener, który podobne błędy popełnił prowadząc reprezentację Kolumbii w ćwierćfinale MŚ 2014 z Brazylią.
Płacz w Dortmundzie
Po odpadnięciu Argentyny w mundialu kibicowałem Italii, która stanęła na drodze Niemców w półfinale. Czułem ulgę, że Włosi pomścili moich ludzi i doprowadzili do płaczu miejscowych kibiców. Dogrywka ich musiała boleć, gole Fabio Grosso i Andrea Pirlo były niczym miód na serce. Niemcy rozpaczali, Włosi i ja się cieszyli.
https://www.youtube.com/watch?v=g7_2qI-VQYM
Mundial w skrócie
Co zapamiętałem z poszczególnych meczów:
Polska – Ekwador. Atmosfera na stadionie, doping naszych kibiców, hymn Polski.
Trynidad i Tobago – Szwecja. Szwedzcy kibice i niezła gra TiT pod wodzą Leo Beenhakkera.
Angola – Portugalia. Szybkie trafienie Paulety, kolorowe trybuny.
USA – Czechy. Piękny gol Rosicky’ego.
Niemcy – Polska. Trafienie Neuville w doliczonym czasie i czerwień Radka Sobolewskiego.
Anglia – Trynidad i Tobago. Ponad 200 tysięcy kibiców angielskich w Norymberdze zrobiło taką imprezę, że szok.
Argentyna – Serbia i Czarnogóra. Bez komentarza.
Portugalia – Iran. Ali Daei z Iranu i perscy kibice.
Japonia – Chorwacja. Zmarnowany karny Darijo Srny.
Togo – Szwajcaria. Rozkapryszony Emmanuel Adebayor z wielkimi słuchawkami na uszach.
Kostaryka – Polska. Gole Bosackiego i fajny doping naszych fanów.
Portugalia – Meksyk. Kibice z Meksyku, jak zawsze najwyższy poziom.
Chorwacja – Australia. Sędzia Poll omyłkowo pokazał Simuniciowi trzy żółte kartki, kapitalne widowisko i genialni kibice z Australii.
Togo – Francja. Nic.
Argentyna – Meksyk. Wszystko cudowne.
Portugalia – Holandia. Kości trzeszczały, kartki się sypały, Holandia zawiodła.
Szwajcaria – Ukraina. Jeden z najnudniejszych meczów, na jakich byłem w życiu.
Hiszpania – Francja. Koncert Francuzów pod batutą Zizou.
Niemcy – Włochy. Płacz Niemców, szaleńcza radość Włochów.
Portugalia – Francja. Mój debiut na nowej Allianz Arena w Monachium.
Niemcy – Portugalia. Pożegnane Kahna w niemieckiej bramce.
Włochy – Francja. O tym osobno.
Na szczycie
Berlin, finał mundialu, piękny stadion, piękna pogoda, piękna atmosfera, czuło się, że życie jest piękne. Zinedine Zidane dał w 8 minucie z karnego prowadzenie Francuzom, wyrównał w 20 Marco Materazzi, potem, w dogrywce obaj panowie się spięli i Zizou wyleciał z boiska. Zrobiono z tego wielką aferę, a Włosi cieszyli się z mistrzostwa, które zapewnili sobie po konkursie karnych. Fabio Grosso zakończył mistrzostwa pewnym strzałem i zaczęło się szaleństwo. Piłkarze, trenerzy, kibice ze słonecznej Italii zwariowali. I ja to widziałem, choć wcześniej nawet w najskrytszych marzeniach nie przypuszczałem, że będę na takim wydarzeniu. Nic większego w futbolu od finału MŚ nie ma. Mundial 2006 przechodził do historii, był jednym z najpiękniejszych odcinków mojego życia.
https://www.youtube.com/watch?v=rZ-XGbOA8BQ
Debiut Wajdy
Pierwszy mój mecz 2006, Kaiserslautern w Niemczech. Przy padającym śniegu Polska przegrała z USA. W naszej ekipie był Grzegorz Wajda, który debiutował na międzypaństwowych. Skromny wówczas chłopaczek, z klasą i poczuciem humoru zrobił niezłą karierę jako fotoreporter, choć sam nawet w jednej dziesiątej nie wykorzystał swoich możliwości. Przez dekadę trochę się zmienił, ale zapamiętałem go z Kaiserslautern. Postawił wtedy dobrą pizzę i coś ekstra w cukierni. Tomasz Pabis może zaświadczyć.
Pożegnanie Nedveda, przywitanie Serbii
Po MŚ 2006 przestała istnieć reprezentacja Serbii i Czarnogórze. Premierę Serbii w Uherskich Hradiste widziałem na własne oczy, a z kadrą Czech 16 sierpnie 2006 rozstał się Pavel Nedved, piłkarz wybitny. Chyba zasłużył na pożegnanie na lepszym stadionie. U Serbów grał późniejszy gwiazdor Legii, Danijel Ljuboja.
Przeżyjemy
Eliminacje ME 2008 zaczęliśmy potyczką z Finlandią w Bydgoszczy. Wyszła fatalnie, tragedię zagrał Arkadiusz Głowacki, nie przekonał Jerzy Dudek, na Leo Beenhakkera posypały się gromy. Nowy holenderski selekcjoner biało-czerwonych pokazał potem, że potrafi wyciągać wnioski z błędów. Natomiast wyjazd ekipy Kieleckiego Futbolu na Finów udał się znakomicie. Zabawa w busie trwała do białego rana przy piosence „Przeżyjemy”. Przeżyliśmy. Parę dni później biało-czerwoni zremisowali z Serbami i pokazali znacznie lepszy futbol.
https://www.youtube.com/watch?v=yihUfPJ_WiY
Co cię boli?
2006 rok – czas wyjazdów z Kieleckim Macieja Sierpina, dziś czołowego dziennikarza sportowego z Kielc, który niestety postawił tylko na futbol lokalny. Z Maćkiem śmignęliśmy na wyjazd do Budapesztu na spotkanie Węgry – Turcja (z młodym Ardą Turanem). Było super, choć żal Węgrów. Tym razem hitem naszej wycieczki było „Co cię boli” Peji.
https://www.youtube.com/watch?v=ZHmwhZ2VjGE
Portugal dream
Mecz z Portugalią z 11 października 2006 zapisał się złotymi zgłoskami w kronikach polskiej piłki. Ebi Smolarek dwukrotnie pokonał Ricardo, Nuno Gomes zmniejszył rozmiary przegranej gości, ale tak naprawdę mogliśmy wygrać ten mecz znacznie wyżej. Polska prezentowała się zajebiście i wprawiła w euforię kibiców. Kierowca naszego wyjazdu KF chciał nawet wracał z Chorzowa do Kielc przez Częstochowę, ale nikt się tym nie przejął. Trunki lały się strumieniami, to było szaleństwo. Cristiano Ronaldo jak niepyszny wracał do ojczyzny, przyćmiony przez Grzegorza Bronowickiego i Pawła Golańskiego. Wojtek Kowalewski, Golański, Arek Radomski, Jacek Bąk, Bronowicki, Kuba Błaszczykowski, Radek Sobolewski, Mariusz Lewandowski, Ebi Smolarek, Maciek Żurawski, Grzegorz Rasiak oraz Jacek Krzynówek i Radek Matusiak zasłużyli na uznanie i szacunek.
https://www.youtube.com/watch?v=oGo6OO3nb5g
Radomatu
15 listopada 2016 w Brukseli Polska pokazała, że wiktoria nad Portugalią nie była dziełem przypadku. Dzięki bramce Radka Matusiaka wygraliśmy 1:0 i kończyliśmy rok w bardzo dobrych humorach. A Grzesiek Wajda postawił super pizzę w Belgii. Na mecz udał się także legendarny Paweł Jańczyk, rzecznik prasowy Korony Kielce.
Moje mecze międzypaństwowe 2005
1.03.2006, środa - Kaiserslautern – towarzyski
88. USA – Polska 1:0 (0:0)
Clint Dempsey 49.
2.05.2006, wtorek - Bełchatów – towarzyski
89. Polska – Litwa 0:1 (0:1)
Andrius Gedgaudas 14.
14.05.2006, niedziela - Wronki – towarzyski
90. Polska – Wyspy Owcze 4:0 (1:0)
Sebastian Mila 16, Grzegorz Rasiak 49, 85, Marek Saganowski 74.
30.05.2006, wtorek - Chorzów (Śląski) – towarzyski
91. Polska – Kolumbia 1:2 (0:1)
Ireneusz Jeleń 90+1 – Elkin Antonio Murillo 19, Luis Enrique Martinez 64.
3.06.2006, sobota – Wolfsburg – towarzyski
92. Polska – Chorwacja 1:0 (0:0)
Euzebiusz Smolarek 54.
9.06.2006, piątek – Gelsenkirchen – finały MŚ (I runda)
93. Polska – Ekwador 0:2 (0:1)
Carlos Tenorio 24, Agustin Delgado 81.
10.06.2006, sobota – Dortmund – finały MŚ (I runda)
94. Trynidad i Tobago - Szwecja 0:0
11.06.2006, niedziela – Kolonia – finały MŚ (I runda)
95. Angola - Portugalia 0:1 (0:1)
Pedro Pauleta 4.
12.06.2006, poniedziałek – Gelsenkirchen – finały MŚ (I runda)
96. USA – Czechy 0:3 (0:2)
Jan Koller 5, Tomas Rosicky 36, 76.
14.06.2006, środa - Dortmund – finały MŚ (I runda)
97. Niemcy – Polska 1:0 (0:0)
Oliver Neuville 90+1.
15.06.2006, czwartek - Norymberga – finały MŚ (I runda)
98. Anglia – Trynidad i Tobago 2:0 (0:0)
Peter Crouch 83, Steven Gerrard 90+1.
16.06.2006, piątek - Gelsenkirchen – finały MŚ ( I runda)
99. Argentyna – Serbia i Czarnogóra 6:0 (3:0)
Maxi Rodriguez 6, 41, Esteban Cambiasso 31, Hernan Crespo 78, Carlos Tevez 84, Lionel Messi 88.
17.06.2006, sobota - Frankfurt nad Menem – finały MŚ (I runda)
100. Portugalia – Iran 2:0 (0:0)
Deco 63, Cristiano Ronaldo 80 karny.
18.06.2006, niedziela - Norymberga – finały MŚ (I runda)
101. Japonia – Chorwacja 0:0
Darijo Srna (Chorwacja) w 21 minucie nie wykorzystał karnego – obrona Yoshikatsu Kawaguchi.
19.06.2006, poniedziałek - Dortmund – finały MŚ (I runda)
102. Togo – Szwajcaria 0:2 (0:1)
Alexander Frei 16, Tranquillo Barnetta 88.
20.06.2006, wtorek - Hanower – finały MŚ (I runda)
103. Kostaryka – Polska 1:2 (1:1)
Ronald Gomez 25 – Bartosz Bosacki 33, 66.
21.06.2006, środa - Gelsenkirchen – finały MŚ (I runda)
104. Portugalia – Meksyk 2:1 (2:1)
Maniche 6, Simao Sabrosa 24 karny – Jose Fonseca 29.
Omar Bravo (Meksyk) w 58 minucie nie wykorzystał karnego – nie trafił w bramkę.
22.06.2006, czwartek - Stuttgart – finały MŚ (I runda)
105. Chorwacja – Australia 2:2 (1:1)
Darijo Srna 2 wolny, Nico Kovac 56 – Craig Moore 38 karny, Harry Kewell 79.
23.06.2006, piątek - Kolonia – finały MŚ (I runda)
106. Togo – Francja 0:2 (0:0)
Patrick Vieira 55, Thierry Henry 61.
24.06.2006, sobota - Lipsk – finały MŚ (1/8 finału)
107. Argentyna – Meksyk 2:1 (1:1, 1:1, 2:1) po dogrywce
Hernan Crespo 10, Maxi Rodriguez 98 – Rafael Marquez 6.
25.06.2006, niedziela - Norymberga – finały MŚ (1/8 finału)
108. Portugalia – Holandia 1:0 (1:0)
Maniche 25.
26.06.2006, poniedziałek - Kolonia – finały MŚ (1/8 finału)
109. Szwajcaria – Ukraina 0:0 po dogrywce, karne 0:3
Karne: Szewczenko nie trafił w bramkę, Streller obrona bramkarza, Milewski 0:1, Barnetta nie trafił w bramkę, Rebrow 0:2, Cabanas nie trafił w bramkę, Gusiew 0:3.
27.06.2006, wtorek - Hanower – finały MŚ (1/8 finału)
110. Hiszpania – Francja 1:3 (1:1)
David Villa 28 karny – Franck Ribery 41, Patrick Vieira 83, Zinedine Zidane 90+2.
4.07.2006, wtorek - Dortmund – finały MŚ (półfinał)
111. Niemcy – Włochy 0:2 (0:0, 0:0, 0:0) po dogrywce
Fabio Grosso 119, Alessandro Del Piero 120+1.
5.07.2006, środa - Monachium – finały MŚ (półfinał)
112. Portugalia – Francja 0:1 (0:1)
Zinedine Zidane 33 karny.
8.07.2006, sobota - Stuttgart – finały MŚ (mecz o 3 miejsce)
113. Niemcy – Portugalia 3:1 (0:0)
Bastian Schweinsteiger 56, 78, samobójcza Armando Petit 61 – Nuno Gomes 88.
9.07.2006, niedziela - Berlin – finały MŚ (finał)
114. Włochy – Francja 1:1 (1:1, 1:1, 1:1) po dogrywce, karne 5:3
Marco Materazzi 19 – Zinedine Zidane 7 karny.
Karne: Pirlo 1:0, Wiltord 1:1, Materazzi 2:1, Trezeguet nie trafił w bramkę, De Rossi 3:1, Abidal 3:2, Del Piero 4:2, Sagnol 4:3, Grosso 5:3.
16.08.2006, środa - Uherskie Hradiste - towarzyski
115. Czechy – Serbia 1:3 (1:1)
Jiri Stajner 3 – Danko Lazovic 41, Marko Pantelic 54, Aleksandar Trisovic 72.
02.09.2006, sobota - Bydgoszcz – eliminacje ME
116. Polska – Finlandia 1:3 (0:0)
Łukasz Garguła 89 – Jari Litmanen 53, 77 karny, Mika Vayrynen 86.
06.09.2006, środa - Warszawa (Legia) – eliminacje ME
117. Polska - Serbia 1:1 (1:0)
Radosław Matusiak 31 – Danko Lazović 72.
7.10.2006, sobota - Budapeszt (Nepstadion) – eliminacje ME
118. Węgry – Turcja 0:1 (0:1)
Tuncay Sanli 40.
11.10.2006, środa - Chorzów (Śląski) – eliminacje ME
119. Polska – Portugalia 2:1 (2:0)
Euzebiusz Smolarek 10, 19 – Nuno Gomes 90+2.
15.11.2006, środa – Bruksela (Króla Badouina) – eliminacje ME
120. Belgia – Polska 0:1 (0:1)
Radosław Matusiak 21.




