Przebudowa Zdroju
Zdrój Busko musi sobie w sezonie 2020/21 radzić bez braci Zawadzkich, którzy odeszli do Moravii i Krystiana Zaręby powracającego do ŁKS Probudex Łagów. Mariusz Arczewski, trener Zdroju nie zamierza jednak marudzić.
- Został trzon zespołu. Cieszy mnie postawa Łukasza Miki. Niby skończył 40 lat, ale klasa pozostała, a do tego wzorowe podejście. Kiedyś słyszałem różne opinie o Łukaszu, ale okazały się bzdurami. Mika to profesjonalista. Nie odcina kuponów, wciąż gra i pracuje na treningach na dobrym poziomie. Cieszę się, że jest z nami w Zdroju – zapewnia Mariusz Arczewski. W Busku dokonano cięć finansowych, bo koronawirus też wpłynął na funkcjonowanie klubów sportowych. Zdroju nie stać teraz na wielu zawodników, ale trener nie rozpacza z tego powodu. – Mamy budżet praktyczny, nie teoretyczny. Nie oferujemy piłkarzom pieniędzy jakich nie posiadamy – podkreśla Arczewski. Zdrój myśli jeszcze o wzmocnieniach, przynajmniej na dwóch pozycjach i przygotowuje się na intensywny sezon. – 20 zespołów to dużo, ale jak ktoś lubi grać nie będzie narzekał. Musimy odpowiednio prowadzić zawodników, dozować obciążenia, bo czeka nas intensywna rywalizacja. Jesteśmy optymistycznie nastawieni do sezonu, który zaczyna się już w połowie lipca. Ale po to się zostaje trenerem, piłkarzem, by często się sprawdzać o stawkę – kończy Arczewski. /JKM/ Fot. WajdaFoto



