E 37: Korona – ŁKS 2:0
16 lat i 93 dni – tyle liczył sobie w dniu meczu z ŁKS Iwo Kaczmarski, najmłodszy strzelec gola w ekstraklasie w tym wieku. Niewiele starszy jest Daniel Szelągowski, który podwyższył wynik na 2:0. Tak Korona żegnała się z ekstraklasą.
W sezonie 2018/19 juniorzy starsi Korony pod wodzą Marka Mierzwy sięgnęli po mistrzostwo Polski w swojej kategorii. Mierzwie za to podziękowano za współpracę, na pewno nie ze względów finansowych. Po prostu komuś w klubie nie pasował, a wartości przez niego wyznawane nie są zbyt doceniane w Kielcach. Gino Lettieri też z lekceważeniem patrzył na młodych, choć talentu nie można odmawiać całej grupie młodzieżowców żółto-czerwonych. W wychowanków Korony nie wierzył też Mirosław Smyła, który wolał stawiać na Bojana Cecaricia, no… ale na boisku nie przebywał Krzysztof Zając, prezes Korony, tylko piłkarze. A im się nie zawsze chciało grać, wielu stawiało siebie wyżej od klubu. W totalnym chaosie okazało się, że trudno było zrealizować cel, wydawałoby się łatwy do zrealizowania, czyli utrzymać się w elicie. W Koronie nie było wspólnoty interesów, w drużynie, klubie, a na koniec doszło do żenującej stypy. Chusteczkami pod adresem Zająca machali nawet kilkuletni kibice, którzy może pierwszy raz pojawili się na stadionie, gimnazjaliści. Nie było łez rozpaczy, tylko głupie uśmieszki, żarty. Pożegnano kilku niby zasłużonych piłkarzy, którzy tak naprawdę nic z Koroną nie osiągnęli, a dołożyli swoje cegły do spadku. Fajnie, że udanie z ŁKS pokazała się młodzież, ale żółto-czerwoni z Kielc są na krawędzi upadku. Właściciel widmo z Niemiec, chaotyczne zarządzanie, mnóstwo fatalnych decyzji zarządu, pomyłki trenerów, brak wizji, do tego fatalna otoczka wokół Korony, nic nie działo się przypadkiem. Kto w ogóle dopuścił do tego, że Niemcy przejęli Koronę, kto za tym stoi? Dlaczego w klubie od kilkunastu lat pracują niektórzy ludzie? Takie pytania zadają sobie kibice, którym na sercu leży dobro Korony. Niekoniecznie machali w trakcie meczu z ŁKS chusteczkami. Oby w najbliższym czasie nadarzyły się w Kielcach okazje do machania na stadionie podczas meczów pierwszej ligi…
Bohater meczu
Daniel Szelągowski. Asysta przy trafieniu Iwo Kaczmarskiego, gol po pięknej indywidualnej akcji. Mistrz Polski juniorów 2019 harmonijnie się rozwija. Jak mu nikt nie zamiesza w głowie i będzie ciężko pracował to może zajść naprawdę bardzo daleko.
Liczby meczu
16 – lat i 93 dni liczył sobie w dniu strzelenia gola ŁKS Iwo Kaczmarski
7 – spotkań Korony w sezonie na zero z tyłu
3 – trafienia w ekstraklasie ma już Daniel Szelągowski
2 – wygrane Korony z ŁKS w sezonie 2019/20
Ekstraklasa – 37 kolejka
18.07.2020, sobota
Korona Kielce – ŁKS Łódź 2:0 (0:0)
1:0 Iwo Kaczmarski 72 prawą nogą (asysta Szelągowski)
2:0 Daniel Szelągowski 89 prawą nogą (asysta Kovacević)
Korona: Osobiński – Spychała, Kovacević, Seweryś, Gardawski – Gnjatić (46 Kaczmarski), Żubrowski – Kiełb, Radin (64 Sowiński), Cebula (77 D. Lisowski) – Szelągowski.
ŁKS: Arndt – Grzesik (62 M. Wolski), Dąbrowski, Sobociński (71 Gracia), Klimczak – Rozwandowicz, Trąbka – Pirulo, Srnić, Ratajczyk – J. Wróbel (59 Sekulski).
Żółte kartki: Żubrowski, Spychała, Gardawski – M. Wolski.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 1519.
Fot. Krzysztof Klimek








