Punkty najważniejsze
Punkty najważniejsze – to taki w sporcie, piłce nożnej wyświechtany slogan. Każdy lubi go powtarzać gdy wygrywa. Beniaminek z Łagowa może nie zachwycił, ale na komplet punktów z Hetmanem Zamość zasłużył.
Gong
ŁKS Probudex Łagów był od początku usposobiony ofensywnie, starał się zagrażać bramce gości, ale szybko dostał gonga. Nie wrócił na flance Szczepan Krzeszowski, zrobiła się luka, w środku pola brakło ludzi by zatrzymać przeciwnika i Rafał Kruczkowski wszedł w szesnastkę i popisał się efektownym uderzeniem. Gong, 0:1. Przed przerwą przyjezdni mieli kilka okazji do kontr, bo słabo funkcjonował środek pola zespołu Ireneusza Pietrzykowskiego. To nadrabiały boki i Hetmana drążył autami Szczepan Krzeszowski i dośrodkowaniami Maciej Kolasa. Na pewno przy jednym i drugim inaczej powinni się zachowywać koledzy wahadłowych i nabiegać w pole karne Hetmana. Goście, choć wydawało się, że technicznie przewyższają ŁKS opadali z sił z minuty na minutę. Jeszcze udało im się wybić piłkę z bramki po główce Pawła Ślefarskiego, ale wyrównujące trafienie wisiało w powietrzu.
Kacper R.
Kacper Rogoziński na pewno nie jest typową dziewiątką, nie strzela zbyt dużo goli, ale wygrywa mnóstwo pojedynków. Pod koniec pierwszej odsłony gospodarze zmienili schemat z autem. Krzeszowski nie wyrzucił piłki od razu w pole karne, tylko krótko do Kacpra, a ten dośrodkował do imponującego rewelacyjnym timingiem Krystiana Zaręby. Autor pierwszego gola dla ŁKS w tej klasie znowu zachował się konkretnie i głową doprowadził do remisu. Zaręba to taki piłkarz idealnie pasujący do koncepcji Pietrzykowskiego, bez blichtru, otoczki, ale wyrazisty w tym co robi na boisku. Pomógł wydrążyć skałę z Zamościa, a w drugiej odsłonie Hetman już się słaniał. Wydawało się, że nie powinno być rzuty karnego za faul na Kacprze Rogozińskim, ale tylko wydawało. Młodszy Rogi, który na każdy mecz Łagowa ściąga na trybuny przynajmniej z 30 kibiców (w tym byłych i obecnych zawodników Korony Kielce) ponoć nie umie wymuszać jedenastek. Wolanin o tym nie wiedział i go przewrócił, a sędzia z Dębicy wskazał na wapno. Do piłki podszedł Adam Imiela i jak się już potem okazało ustalił wynik na 2:1.
Wahadłowi pod lupą
Krzeszowski: podania celne-niecelne (bez autów): 10-3, celne-niecelne z autów: 6-6 (50 procent), dośrodkowania udane-nieudane: 0-3, przechwyty 5, odbiory 1, straty 1, przerwane akcje rywala 2, faulował 1, faulowany 1.
Kolasa: podania celne-niecelne (bez autów); 7-5, celne-niecelne z autów: 3-3 (50 procent), dośrodkowania udane-nieudane: 2-1, przechwyty 4, straty 1, drybling udany 1, główki wygrane 2, faulował 1. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski
3 liga
12.08.2020, środa
ŁKS Probudex Łagów – Hetman Zamość 2:1 (1:1)
Krystian Zaręba 45, Adam Imiela 57 karny – Rafał Kruczkowski 14.
ŁKS: Sz. Pietras – Czerwiak, Wilk, Ślefarski - Krzeszowski, Rogala (72 Uniat), Gierczak, Kolasa (86 Borowiak) – Zaręba (69 F. Rogoziński), K, Rogoziński (78 Biesiada), Imiela.
Hetman: Gibki – Wolanin, Jaroszyński, Myszka, Gierowski (83 Maciaś) – Baran (72 Białousko), Kruczkowski, Turczyn, Pupeć – Grzęda (71 Pokrywka), Vincent.
Żółte kartki: Wilk, K. Rogoziński, Zaręba, Krzeszowski – Gierowski, Pokrywka.
Sędziował: Jakub Pych (Dębica).
Widzów: 100.
Mecz w liczbach
|
Łag |
|
Het |
|
2 |
gole |
1 |
|
3 |
strzały celne |
2 |
|
7 |
strzały niecelne |
5 |
|
8 |
strzały zablokowane |
1 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
6 |
|
17 |
faule |
19 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
4 |
kartki |
2 |
|
1 |
spalone |
1 |







