Znowu lipa
Rok temu Korona odpadła z Zagłębiem Lubin, dwa lata temu z Wisłą Sandomierz, teraz kibice liczyli na przejście KKS Kalisz. Niestety, znowu żółto-czerwoni pożegnali się z Pucharem Polski po pierwszym meczu.
KKS Kalisz prowadzony przez Ryszarda Wieczorka, byłego trenera Korony to beniaminek drugiej ligi (trzeci poziom) z aspiracjami. 40-letni Marcin Radzewicz, dwukrotny reprezentant Polski seniorów nakrył czapką wielu dużo młodszych piłkarzy. Utalentowana kielecka młodzież zawiodła, a dwie bramki żółto-czerwonym wbili zmiennicy. Szkoda już więcej pisać na ten temat, a jak ktoś mówi, że puchar jest mało ważny to… Co jest w takim razie ważne? Ci, którzy myślą, że samymi młodzieżowcami Korona zdemoluje pierwszą ligę tkwią w błędzie. Budowa zespołu trwa, ale póki co nie udało się wiele w tej materii zrobić. Sami zawodnicy, ogół muszą dawać z siebie więcej, jeszcze więcej. No dobra, wystarczy, lecz żal błyskawicznego końca pucharowej przygody.
15.08.2020, sobota
Puchar Polski – I runda
KKS Kalisz – Korona Kielce 2:0 (0:0)
Mateusz Majewski 65, Jakub Chojnowski 90.
Korona: Kozioł – Szymusik, Tzimpoulos, Szarek, Kordas – J. Podgórski (57 Długosz), Kaczmarski (57 Thiakane), Cetnarski, Sowiński (46 Łysiak), Kiełb (71 Firlej) – Szelągowski.
Żółte kartki: Walencik, Gawlik, Kamiński, M. Zawistowski – Szymusik, Łysiak.
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk).
Widzów: około 2000.



