Pasy nie do przejścia
Jest kasa, dobry trener – Michał Probierz, coraz lepsi piłkarze, wreszcie pojawił się sukces w kraju. Po zdobyciu Pucharu Polski rozbudzono nadzieje na niezły występ w Europie, ale Cracovii nie udało się przejść… pasów w Malmoe.
W rozgrywkach pod egidą UEFA Cracovia nie wygrała żadnego spotkania. W 2008 roku w Intertoto skasował ją białoruski Szachtior Soligorsk. 8 lat później ostrzono sobie apetyt na start w Lidze Europy, ale tym razem Pasy dwukrotnie zbiła Shkendija z Macedonii. Odezwały się głosy o klasie rywala, możliwościach finansowych klubu z Bałkanów, ale chyba nikt tego nie kupił. DAC Dunajska Streda miało być łyknięte w kolejnym podejściu w kwalifikacjach Ligi Europy. Słowacy mają swój, fajny pomysł na klub, ale mniej kasy od Cracovii. Po dwóch remisach Probierzowe Pasy odpadły i można było tłumaczyć, że przecież pieniądze nie grają. Cracovia się nie poddała, łożyła coraz więcej pieniędzy na piłkarzy, na papierze wydawało się, że ma coraz mocniejszy skład. Udało się to potwierdzić triumfem w Pucharze Polski, a kibice zachwycali się pasjonującym finałem z Lechią Gdańsk (3:2). Ile znaczyła wygrana w Lublinie przekonaliśmy się 27 sierpnia w Malmoe. Szwedzki zespół prowadzony przez słynnego Jon Dahla Tomassona (112 występów i 52 gole w reprezentacji Danii, triumf z AC Milan w Lidze Mistrzów 2002/03 i Superpucharze Europy 2004, z Feyenoordem w Pucharze UEFA 2001/02) szybko ukąsił zdobywców Pucharu Polski za sprawą Jo Inge Bergeta. Takich piłkarzy jak wiking z Norwegii, który kiedyś dał się mocno we znaki Celtikowi Probierz nie posiada. Cracovia coś próbowała, lecz pogrążył ją Soren Rieks, były reprezentant Danii (w 2010 roku wbił towarzysko gola Polsce w Tajlandii) i przegrała 0:2. Teraz przynajmniej zakończyła przygodę z Europą po jednym meczu. Będzie wymówka, że trafiła na silnego rywala, pewnie jeszcze coś się znajdzie, ale niestety… Pasy na arenie międzynarodowej nie znaczą nic, bo przecież nie zanotowały wygranej w żadnej z siedmiu potyczek z zespołami z Białorusi, Macedonii, Słowacji i Szwecji. Kibicom na pocieszenie możemy przypomnieć, że w 1983 roku Cracovia w dawnym Pucharze Intertoto (Lata) w grupie zwyciężyła na wyjeździe Sturm Graz 2:0. To była jej jedyna wygrana przy czterech porażkach i remisie (bramki 4-14). Dziś wciąż nikt w Cracovii nie ma pomysłu na przejście międzynarodowych pasów… /JKM/ Fot. Michał Chwieduk



