Zapach Ligi Mistrzów
Zawodnicy Lubrzanki wchodząc do nowej szatni GKS Nowiny czuli się jakby uczestniczyli w wydarzeniu Ligi Mistrzów. Niby z Kajetanowa do Nowin daleko nie jest, ale w tej chwili różnica w infrastrukturze to przepaść.
W Nowinach chcą stworzyć coś wielkiego, i to bazując na szkoleniu młodzieży. Nie da się tego zrobić od razu, ale krok po kroku, dzięki mocnemu wsparciu Wójta Sebastiana Nowaczkiewicza piłka nożna w ośrodku, także ta halowa odmiana posuwa się do przodu. Z nowym obiektem, szatniami to już nie był kroczek, a krok milowy. Obiektów Nowinom mogą zazdrościć nie tylko rywale z czwartej ligi, a nawet niektóre kluby z ekstraklasy. Piłkarze mają stworzone wspaniałe warunki, nic tylko zasuwać, pracować, rozwijać się. Jednym z celów włodarzy gminy jest goszczenie juniorskich i młodzieżowych reprezentacji Polski, organizacja meczów międzynarodowych. Na razie nowe szatnie, pachnące świeżością zobaczyła ekipa Lubrzanki. Jej as, Damian Kopyciński widząc uroczyste otwarcie, a na nim sponsorów, ważne osoby, Pawła Golańskiego czuł się doceniony, a w duchu pomyślał, że zepsuje gospodarzom święto. Hubert Janyst, gość od czarnej roboty w Kajetanowie przed pierwszym gwizdkiem nawet nie wiedział co ma powiedzieć, tylko popalał papierosa. Szymon Gryz, wiecznie młody mistrz zacinki porzucił myśli o zakończeniu kariery, ale to mu się akurat zdarza często. Ta liga nie może żyć bez takich grajków, a przecież młodszy o rok od Gryza Przemek Cichoń kopie nadal futbolówkę. Jest podopiecznym Mariusza Ludwinka w zespole GKS Nowiny. Po meczach role się zmieniają, po coach musi złożyć sprawozdanie… prezesowi Cichoniowi. Teoretycznie więc za błąd Cichonia piłkarza Cichoń prezes mógłby pozbawić Ludwinka stanowiska szkoleniowca. Tak, tak, ale podobno nie bierze tego pod uwagę. Ludwinek wiedział, że w Lubrzance niebezpieczni są Albert Zajęcki i wszędobylski Damian Kopyciński. Obaj nie mieli tego dnia wiele do zaoferowania, na a na trybunach Krzysztof Dziubel, szkoleniowiec Moravii głowił się nad zawiłościami taktycznymi z Kopytkiem. Przed przerwą idol Kajetanowa oddał 3 strzały – jeden niecelny i 2 zablokowane, ale różnicy nie zrobił. Nie mógł sobie znaleźć miejsca, a szukał wszędzie, a przeciwnicy nie dali mu zbyt wiele swobody. Kopytko zaliczył 12 celnych i 5 niecelnych podań, 2 straty, jeden odbiór, 2 przechwyty, 2 udane dryblingi. Walczył – stąd 2 faule, a do tego 3 razy był faulowany. Słabo wypadł w pojedynkach główkowych – jeden wygrany, 2 przegrane, a co najważniejsze nie strzelił gola. Tego nie zrobił też Albert Zajęcki, ale grał z urazem. – Zaraz wpadnie – krzyczał do kolegów podczas pierwszej połowy Damian Kopyciński. Nic w tym słabym meczu nie wpadło do siatki GKS, za to Michała Żyłę pokonali Bartosz Kuzincow i Paweł Tomczyk. Komplet punktów pozostał w Nowinach.
4 liga (5 poziom)
26.09.2020, sobota
GKS Zio-Max Nowiny – Lubrzanka Kajetanów 2:0 (1:0)
Bartosz Kuzincow 7, Paweł Tomczyk 90+3.
GKS: J. Markowicz – Szewczyk, Kuzincow, Cichoń, Niebudek (60 Boszczyk) – M. Gadomski, Szmalec, Dorowski (60 Grzela) – Szałas (82 Tomczyk), Olearczyk, Blicharski (90+2 Szymonek).
Lubrzanka: Żyła – Górzyński (72 Plech), Kwiatek, Zawierucha, Cedro (76 Gajos) – Żak, H. Janyst (76 Gryz), Maciej Pokora (87 Budzisz), Gaj, Kopyciński – Zajęcki (49 Skrzyniarz).
Żółte kartki: Górzyński, Maciej Pokora, Kwiatek, Gajos.
Sędziowali: Michał Cieślak + Kacper Cedro i Adrian Ozimina.
Widzów: około 150.
Mecz w liczbach
|
Nowiny |
|
Lubrzanka |
|
2 |
gole |
0 |
|
6 |
strzały celne |
1 |
|
6 |
strzały niecelne |
3 |
|
7 |
strzały zablokowane |
2 |
|
2 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
7 |
|
13 |
faule |
16 |
|
0 |
ręki |
1 |
|
0 |
kartki |
4 |
|
3 |
spalone |
0 |











