Chamstwo bez kary
Mecz niższej klasy w województwie świętokrzyskim. Drużyna X wygrywa z Y 2:1, a już po końcowym gwizdku trener gości: - Człowiek zapierdala 90 minut, a przyjedzie taka kurwa jebana i wybije ci wszystko z głowy. Oczywiście pod adresem arbitra.
To, co pan trener napisał sędzia odnotował w protokole. W trakcie spotkania trzech zawodników zobaczyło czerwone kartki. Z drużyny X jeden w konsekwencji dwóch żółtych kartoników, z Y jeden tak samo. Gracz zespołu Y w doliczonym czasie ujrzał czerwień bezpośrednio za „Frajer jebany” do sędziego. Za czerwoną za frajera Wydział Gier i Dyscypliny ukarał go 3 meczami zawieszenia, za to szkoleniowiec nie poniósł żadnych konsekwencji, gdyż wyparł się swoich słów. Sprawę próbowano zamieść pod dywan, ale… Arbiter jest stuprocentowo pewny, że tak zachował się pan trener, który tak postąpił przy szatni. Wymagamy od sędziów wzorowego prowadzenia zawodów, a tolerujemy chamstwo i buractwo szkoleniowców, których trudno nazywać szkoleniowcami. Jak długo jeszcze?




