Doceniam Kopytka
W większości zespołów czwartej ligi Michał Żyła – rocznik 1980 byłby najstarszy, ale nie w Lubrzance Kajetanów. Gra w niej przecież Szymon Gryz, o trzy lata starszy od Żyły zawodnik, ale duchem młodzian. Obaj wierzą w utrzymanie.
Lubrzanka utrzyma się w czwartej lidze?
Michał Żyła: Pewnie, bo mamy bardzo dobry zespół. Często wyniki tego nie potwierdzają, ale w trudnych momentach potrafimy się sprężyć. Spokojnie, pójdziemy w górę tabeli.
Skąd się biorą wasze wahania formy, wygrywacie z Granatem 5:1, a potem przegrywacie z dużo słabszym rywalem?
Sam się nad tym zastanawiam. Może młodzież nie daje sobie rady z presją, choć z drugiej strony o jakiej presji mówimy w takiej klasie rozgrywkowej. Niektórzy powinni złapać więcej luzu, wtedy będzie im się lepiej grało. Mamy dobrych zawodników. Szymek Gryz, Kopytko, Zajęcki, Zawierucha, Cedro, Kwiatek dają drużynie jakość i jak zawsze Lubrzanka wybrnie z tarapatów.
Może waszym problemem jest wąska kadra?
Kontuzje, różne problemy przy takim natężeniu spotkań jak teraz to norma. Czasami mięśnie nie wytrzymują. Trzeba jakoś sobie z tym radzić, nie ma wyjścia. Fajnie, że na naszym boisku gra się coraz lepiej, choć mecz z Orliczem został przełożony, bo zostało zalane.
Zaskakuje ciebie dyspozycja Szymka Gryza?
On ma najlepszą lewą nogę w województwie. Zacina jak Rivaldo i nawet Kopytko może się dużo nauczyć. A Damian i tak robi dużo dla drużyny, haruje za trzech i zasługuje na większe docenienie. Ja go doceniam, bo jest drużynie niesamowicie potrzebny.
Gdyby Albert Zajęcki nie palił strzelałbym więcej goli?
Nie wiem. Namówię go, żeby rzucił. Naszego Usaina Bolta poznałem w Moravii, wiem na co go stać. Jak zaskoczy to… coś na ten temat mogą powiedzieć z Granacie Skarżysku. Dużo chłopak potrafi, no dobra spróbuje go przekonać, by rozstał się z papierosami. Będzie zdrowszy. /JKM/





