Chłopak z Auxerre
Latem 2006 roku Kamil Oziemczuk przeniósł się do AJ Auxerre, bo chciał go legendarny Guy Roux (na zdjęciu). Ze względu na problemy zdrowotne nie przebił się we Francji, ale trenował z gwiazdami futbolu.
Ma na swoim koncie tylko w polskiej ekstraklasie 17 meczów i 3 gole (ostatni z Koroną Kielce), po powrocie do Polski tułał się po różnych klubach, ale czasami potrafił zachwycić. W Avii gra jak profesor, a w duecie z Wojciechem Białkiem demontują defensywy. Dali się we znaki ŁKS Probudex Łagów. Podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego złapali kontakt, ale brakło im jakości. – Avia była lepsza – podsumował krótko trener beniaminka, który wiedział na co stać gości ze Świdnika. Avia nieprzypadkowo strzeliła w tym sezonie w trzeciej lidze 43 gole, z czego 4 w Łagowie. Goście z Lubelszczyzny obawiali się tego spotkania, ale wyszli na boisko i pokazali swoją siłę.
3 liga (4 poziom)
7.11.2020, sobota
ŁKS Probudex Łagów – Avia Świdnik 1:4 (1:2)
Amarildo 35 – Dominik Maluga 12, Wojciech Białek 31, Bartosz Mroczek 48, 77.
ŁKS: Michalski – Czerwiak, Ślefarski, Kolasa – Krzeszowski (62 Zaręba), Rogala (62 Uniat), Gierczak (25 Biesiada), Mójta – K. Rogoziński (62 Borowiak), Amarildo (72 Buczek), Imiela.
Avia: Sobieszczyk – Drozd, Górka, Mykytyn, Niewęgłowski – Wójcik (80 Poleszak), Uliczny – Maluga (88 Ceglarz), Oziemczuk (80 K. Mroczek), B. Mroczek – Białek (72 Szpak).
Żółte kartki: Krzeszowski, Uniat, Biesiada – Oziemczuk.
Sędziował: Albert Bińkowski (Skarżysko).
Bez publiczności.




