Ubożak o Orliczu
39 punktów w rundzie jesiennej w czwartej lidze świętokrzyskiej to naprawdę dobry dorobek. Trener Orlicza Suchedniów, Łukasz Ubożak patrzy na to z różnych perspektyw, bo pamięta i o serii wygranych, i o problemach drużyny.
Punktowo wygląda to w przekonaniu trenera dobrze?
Łukasz Ubożak: Gdyby na początku ktoś zapytał czy 39 punktów odbiorę pozytywnie byłbym bardzo zadowolony. W zespole Orlicza tkwi duży potencjał, choć nie sądziłem, że tak szybko znajdzie do przełożenie na wyniki. Dawałem sobie 8, może 10 miesięcy, żebyśmy się siebie nauczyli. Mieliśmy świetną serię wygranych i żałuje porażki w Daleszycach. Generalnie uważam, że jak na ten moment zrobiliśmy ponadprzeciętny wynik.
Co trzeba najszybciej poprawić?
Brakuje nam dziewiątki, która będzie więcej dawać drużynie liczbowo. Tu trzeba znaleźć rozwiązanie. W trakcie tej rundy zawodnicy ofensywni – Łukasz Piotrowski i Mateusz Kokosza mieli problemy ze zdrowiem. Zobaczymy jak się ułoży wiosną, a może też kogoś na numer dziewięć poszukamy.
Ktoś spojrzy na tabelę i powie, że Orlicz dużo strzela i dużo traci. W obronie powinno to wyglądać lepiej?
Mam pomysł na futbol ofensywny, chcemy kreować, tak by zawodnicy cieszyli się piłką. Praca, rodzina, więc futbol ma dawać przyjemność radość. Mi nie przeszkadza, że wygram 4:2, 5:3, gole można tracić, pod warunkiem jak się wygrywa. Na pewno jednak trzeba pracować nad indywidualnymi błędami w tyłach, bo za często nam się zdarzają.
Nie masz problemu z zawodnikami, którzy grają mniej?
Dwóch, trzech gra rzeczywiście mniej i siłą rzeczy są niezadowoleni. Staram się by każdy pograł, ale podejmuje decyzje. Szymek Bujak ma potencjał, ale musi nad pewnymi aspektami popracować. Michał Bator jak ma 10 treningów pojawia się na jedenastu, tak jest ambitny. Każdy na treningach musi walczyć o swoje i czekać na odpowiedni moment.
Trudno jest posadzić na ławce Andrzeja Paprockiego?
Raz chciałem nim wstrząsnąć i przyniosło to skutek. Był zły, naturalne, ale dużo rozmawiamy. Po posadzeniu na ławce w kolejnym meczu Andrzej błyszczał. Wiem na co go stać. W Łagowie miał lepsze liczby, ale w Orliczu po odejściu z beniaminka trzeciej ligi go odbudowujemy. Wiosną wejdzie liczbowo na poziom z Łagowa. Liczę na niego i cenię, bo to rozsądny zawodnik.
Kto jest faworytem czwartej ligi?
My, Czarni Połaniec i GKS Nowiny. Chciałbym wygrać tą czwartą ligę, ale prowadzi do tego daleka droga. Rozmawiał Jaromir Kruk




