Idą święta
Szymon Czerwiak to perspektywiczny środkowy obrońca, który dysponuje dużym potencjałem. W 3 minucie meczu ŁKS Probudex Łagów z KSZO zachował się jak Święty Mikołaj i podarował prezent Szymonowi Stanisławskiemu.
Oceniając Łagów
Babol Czerwiaka, który niewiadomo czemu chciał zagrać Maciejowi Kolasie, a podał Stanisławskiego skomplikował życie beniaminkowi z Łagowa. Stanisławski jak dobre dziecko w dzień Świętego Mikołaja prezent przyjął i pokonał Przemysława Michalskiego. Potem Konrada Zaklikę faulował Adrian Uniat i z karnego Wojciech Trochim trafił po raz drugi dla KSZO. Łagów zerwał się do ataku, czynił to nieco chaotycznie, ale Amarildo wywalczył jedenastkę i zamienił ją na gola Adam Imiela. Adaś jak zwykle dwoił się i troił, wygrywał dużo pojedynków, ale po raz kolejny chciał chyba za dużo zrobić na boisku. Niepotrzebnie dyskutował z arbitrem, także po tym jak wykonał wolny gdy piłka się toczyła, czyli nieprawidłowo i tracił energię. Gospodarze za mało w ofensywie korzystali z lewej strony (długie momenty bezrobocie Adama Mójty) i można mieć dużo zastrzeżeń do ich ruchliwości. Plus to postawa Daniela Biesiady, który w 28 minucie oddał kapitalny strzał z dystansu, a świetną paradą popisał się Paweł Lipiec. Tego dnia beniaminek był słabszy od KSZO i po stracie trzeciego gola już nie odwrócił losów rywalizacji. W Łagowie myślą, w perspektywie wiosny o odchudzeniu kadry do 22 zawodników i na pewno grupa piłkarzy opuści zespół Ireneusza Pietrzykowskiego. Teraz walka o pozostanie trwa, choć nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
Obserwując KSZO
Tadeusz Krawiec miał swój plan na mecz. Jednym z punktów było ograniczenie poczynań Adama Mójty, co, w pomocy ŁKS się w pełni udało. Gospodarze generalnie ułatwili zadanie KSZO, bo już po kwadransie przegrywali 0:2. Bardzo dobrze w środku wyglądał Wojciech Trochim, który nie przejmował się docinkami miejscowych i zdobył dwa gole. – Steryd wam strzela – rzucił w kierunku jednego z ochroniarzy. Serca do gry Trochimowi może zazdrościć wielu młodszych kolegów. Nie zawiódł weteran ligowych boisk, Marcin Kaczmarek, który na lewej flance bez zarzutów współpracował z Tomaszem Personą. Po zmianie stron ŁKS Probudex w ataku korzystał ze zbyt małej liczby zawodników i nadziewał się na kontry. KSZO kontrolowało sytuację, utrzymywało się przy piłce i zasłużenie zainkasowało komplet punktów. – Piłkarsko wyglądaliśmy lepiej niż Łagów – powiedział Tadeusz Krawiec i nie wypada się z nim nie zgodzić. KSZO zbliżyło się do beniaminka w tabeli.
3 liga (4 poziom)
15.11.2020, niedziela
ŁKS Probudex Łagów – KSZO Ostrowiec 1:3 (1:3)
Adam Imiela 21 karny – Szymon Stanisławski 3, Wojciech Trochim 13 karny, 42.
ŁKS: Michalski (46 Pietras) – Czerwiak, Ślefarski, Kolasa – Krzeszowski, Uniat (70 F. Rogoziński), Biesiada (79 Gierczak), Mójta – K. Rogoziński, Amarildo (63 Buczek), Imiela.
KSZO: Lipiec – Kraśniewski, Majewski, Dwórzyński, M. Kaczmarek – Chudyba (90+2 Szymański), Mężyk, Zaklika, Trochim (82 Paluch), Persona (80 Ziółkowski) – Stanisławski.
Żółta kartka: M. Kaczmarek.
Sędziował: Sebastian Godek (Rzeszów).
Mecz w liczbach
|
Łagów |
|
KSZO |
|
1 |
gole |
3 |
|
6 |
strzały celne |
6 |
|
9 |
strzały niecelne |
5 |
|
1 |
strzały zablokowane |
2 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
6 |
rogi |
3 |
|
15 |
faule |
29 |
|
2 |
ręki |
1 |
|
0 |
kartki |
1 |
|
4 |
spalone |
0 |







