Bezradność
Wólczanka w pierwszym składzie na ŁKS Probudex Łagów wystawiła ośmiu zawodników urodzonym w roku 2000 i młodszych. Szybkość, operowanie piłką, dynamika, technika – to było po stronie gości, którzy wygrali u beniaminka 3:0.
Forma ŁKS Probudex Łagów spada, na co pewnie składa się szereg czynników. W konfrontacji z Wólczanką podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego nie mieli nic do powiedzenia. Oddali tylko jeden celny strzał na bramkę przyjezdnych, bo za taki, trochę na siłę można uznać trącenie piłki przez Kacpra Rogozińskiego. ŁKS wyglądał na tle Wólczanki jak zbieranina dopiero poznająca futbol. W drugiej odsłonie miejscowi biegali za piłką, a przeciwnicy się nią bawili. Robili to fajnie, efektownie, bez bezsensownych fauli, głupich odzywek. Na boisku z kolei zawodnicy ŁKS mieli cały czas pretensje do siebie, tak jakby każdy nie widział nic złego w swojej postawie. – Skoro żaden nie widzi u siebie negatywów, to dlaczego jest taki wynik – spytał Rafał Szymczyk z Radia Kielce przy stanie 0:3. Nawet kibice zza stadionowego ogrodzenia zamilkli, bo widzieli niemoc swoich pupilów. Podziwiali za to Wólczankę i nawet wyrazili dezaprobatę dla decyzji arbitra na niekorzyść ŁKS. Po niezłej połówce rundy drużyna z Łagowa wpadła w poważny dołek. Słabszych wyników nie tłumaczy nawet kontuzja Patryka Wilka, bo to tylko jeden zawodnik. Kolektyw przestał być kolektywem, a po ostatnim meczu rundy na pewno z kilkoma osobami ŁKS Probudex się rozstanie. Nie jest łatwo funkcjonować w świętokrzyskiej rzeczywistości, nie ma się już kim wzmacniać z regionu, kibicom z Łagowa pozostaje więc nadzieja, że ci, których mają znowu będą się prezentować lepiej. Nikt nie chce brać pod uwagę tego, że może trener Pietrzykowski wycisnął z nich maksimum. W piłce nożnej wszystko może się zdarzyć, kto wie czy lekcja od Wólczanki nie wyjdzie beniaminkowi na dobre. W Łagowie zawodnicy mają wszystko zapewnione, nie muszą o nic się martwić, kasa się zgadza, więc też nie wypada się dziwić, że są wymagania. A sezon się nie skończył, trwa. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski
3 liga (4 poziom)
22.11.2020, niedziela
ŁKS Probudex Łagów – Wólczanka Wólka Pełkińska 0:3 (0:1)
Krystian Wrona 20, Kamil Bała 50, Krzysztof Pietluch 55.
ŁKS: Sz. Pietras – Czerwiak, Ślefarski, Kolasa – Krzeszowski, Biesiada, Rogala (46 Imiela), Mójta (58 F. Rogoziński)– K. Rogoziński, Amarildo (58 Buczek), Zaręba (80 Partyka).
Wólczanka: Pęksa – Szczypek (90 Dusiło), Pawłowski, Podstolak, Gul – Masny, Wach, Wrona – Bała, Pietluch (88 Michalski), Durda (90 Baran).
Żółta kartka: Szczypek.
Sędziował: Jakub Pych (Dębica).
Mecz w liczbach
|
Łagów |
|
Wólcz |
|
0 |
gole |
3 |
|
1 |
strzały celne |
7 |
|
5 |
strzały niecelne |
4 |
|
1 |
strzały zablokowane |
2 |
|
0 |
słupki |
1 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
3 |
rogi |
5 |
|
12 |
faule |
6 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
0 |
kartki |
1 |
|
6 |
spalone |
3 |






