Kobiety potrafią
Małgorzata Palkij dwukrotnie jako zawodniczka wzięła udział w Turnieju Grudniowym trójek. W obu przypadkach w Kielcach miała dużo frajdy, ale przeżywała sportowe zawody. Teraz znakomicie spisuje się w roli współorganizatorki.
COVID-19 nie pokonał Turnieju Grudniowego?
Małgorzata Palkij: Były spore obawy, ale na pewno pandemia zepsuła wiele pięknych planów. Mi nie udało się zorganizować grupy dla dzieci w Krakowie i Limanowej, choć rozmowy były zaawansowane. Liczę, że uda się to nadrobić wiosną lub latem w przyszłym roku, bo to świetny pomysł. Nie doszły do skutku trójki zagraniczne we Włoszech, gdzie dograno znanych piłkarzy i sama miała wziąć udział w meczu pokazowym. Trzeba się cieszyć, że Kielce i okolice się trzymają i skupiać na tym co rozegramy. Super, że kategoria kobiet odbędzie się w pięknym obiekcie Fabryki Futbolu, na którym miałam przyjemność kopać piłkę właśnie w Grudniowym.
Sportowo na trójkach w Kielcach się nie spełniłaś?
Za pierwszym razem, gdy graliśmy na Bocianku ja byłam chora i mimo świetnej postawy Agaty Maderak nie przebiłyśmy się wyżej. Stać nas było na fajne pojedyncze mecze, a ciężko rywalizuje się z zespołami, które są zgrane i się rozumieją. W drugim przypadku dzień przed grupą kobiet dopadły nas problemy kadrowe. Jedna dziewczyna z Kielc, ja z Agatą Maderak przyjechałam z Krakowa, była jeszcze koleżanka z Mielca, niestety wypadła w ostatniej chwili. My się spóźniłyśmy, za co przepraszamy rywalki. Zagraliśmy nieźle w dwóch spotkaniach, a potem opadłyśmy z sił.
Piłka nożna kobiet przyjęła się na Grudniowym?
Zdecydowanie tak. Widzę, że do Kielc przyjeżdżają fajne drużyny, fajni ludzie i naprawdę panuje atmosfera sportowej rywalizacji. Dziewczyny potrafią pokazać dobrą piłkę i walczyć z dwustuprocentowym zaangażowaniem. Czasami nawet przesadzają z ostrością, ale takie są uroki kobiecego futbolu. Bardzo mi się podobała gra drużyny Katarzyny Chrzanowskiej, która jest cenioną panią arbiter. Sama gra super i czuje temat. W tym roku nie zagram w kategorii pań, ale udało się ją wesprzeć sponsorsko. Trzeba koniecznie podziękować firmom, które wspierają takie kobiece inicjatywy jak DFL Transport, BNP Paribas, Wodociągi Kieleckie, Gokarty Kielce.
Jakim drużynom na Grudniowym będziesz kibicowała?
W tamtym roku widziałam rozczarowujący występ drużyny Targów Kielce. Mina Grzegorza Figarskiego była bezcenna, przyzwyczaił się do sukcesów, a tu w medialnej zebrał baty. Znając jego ambicje w tym roku znowu zbierze mocny skład i powalczy o najwyższe cele. Może sam wyjdzie znowu na boisko, a słyszałam legendy o jego piłkarskich podbojach. Szkoda, że nie ma z tego nagrań… Oczywiście liczę na spektakularne gole Marcina Dziarmagi, kieleckiego Dennisa Bergkampa, bardzo sympatycznego kolegę, w którym nie ma nic z zawiści. W Kielcach nie brakuje super ludzi, a na trójkach trzymam kciuki za drużyny, które grały w moich turniejach plażowych trójek i Superpucharze BNP Paribas. Na plaży podobała mi się gra Trofeksu, szczególnie rozegranie, postawa Sportingu, także fair-play. Fajną ekipę mają Gokarty Kielce, a ja bacznie śledzę postępy sędziowskie Bartka Wartałowicza. Okazało się, że mamy wspólnych znajomych, a ja w Kielcach pojawiam się dość często i znam wiele osób. Zapomniałabym o Przemku Banasiku, który nie może się wykręcać kontuzjami tylko zagrać coś dla swojej Agnieszki, uważanej za wzorową żonę. Niech się dobrze bawią dzieciaki, a trójki stawiają na kategorie młodzieżowe. Gdyby nie pandemia w tym roku padłby rekord frekwencji. Nie ma co jednak narzekać, bo Grudniowy mimo przeszkód super się rozwija. To zasługa takich osób jak Sławomir Głasek z Fabet Konstrukcje, czy Agnieszka Salwa z BNP Paribas, przyjaciół sportu, nie tylko w wydaniu profesjonalnych lig.
Byłaś jedną z organizatorek turniejów plażowych trójek w Kielcach. Warto wspierać takie akcje?
Zdecydowanie tak. Warto odwiedzić basen w Kielcach by zobaczyć niesamowicie ciekawą rywalizację, gdzie o sukcesach decydują detale. Zainteresowanie jest spore, a ja zachęcam do angażowania się firmy, instytucje i osoby prywatne w turnieje piłkarskie. Tak jak na przykład DFL Transport, która wesprze Grudniowy, w nim kategorie dla młodzieży w Zagnańsku, gdzie będę koordynatorką. Ta edycja trójek zapowiada się wyjątkowo także ze względu na śmierć Diego Maradony. Jak byłam mała graliśmy z koleżankami w turnieju w zespole o nazwie Maradonny. Każda uwielbiała wybitnego Argentyńczyka. To mój największy idol i myślę, że na Grudniowym w Kielcach pasją zawodników oddany zostanie mu hołd. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski / Patryk Górecki
















