Z Dziekanem o mistrza
W ubiegłym roku Probudex Łagów zajął czwarte miejsce w Grupie VIP na trójkach, a Filip Rogoziński strzelił 2 gole. On i Paweł Ślefarski znajdowali się w cieniu Dariusza Dziekanowskiego, który na hali Politechniki odstawił show.
Jak się grało ze słynnym Dariuszem Dziekanowskim?
Filip Rogoziński: Widać było u niego jakość. Bez zbytniej kurtuazji dało się zauważyć, że Dariusz Dziekanowski ma za sobą wspaniałą karierę, a te jego uderzenia ze szpica to w ogóle jak z innej futbolowej planety. Nie przez przypadek się grało w Celtiku, Legii, reprezentacji Polski na mundialu.
Nie mieliście problemów z komunikacją z Dziekanem?
Właśnie on dużo z nami rozmawiał, pytał jak widzimy pewne rozwiązania, sam przedstawiał pomysły. Przyjeżdża wielokrotny reprezentant Polski i daje z siebie maksimum na trójkach w Kielcach. Cały czas pozostał w nim głód zwycięstwa i był bardzo zawiedziony po przegranym w karnych w półfinale i potem po meczu o trzecie miejsce.
Zerknąłeś na wikipedię przed poprzednią edycją Grupy VIP Probudex Łagów V?
Dariusz Dziekanowski był idolem pokolenia moich rodziców. Można powiedzieć, że miał pecha, bo nie puszczono go w najlepszym momencie do topowego europejskiego klubu, ale i tak jego CV imponuje. Prywatnie jest bardzo sympatycznym człowiekiem, a ja nie słyszałem o jakiś skandalach z jego udziałem. Podczas VIP-ów była możliwość pooglądać wspólnie spotkanie Legii z Zagłębiem Lubin i ciekawie było posłuchać co mówi Dziekan. Stoi za nim merytoryka.
Jaki cel drużyna Probudex Łagów V stawia sobie w tym roku w Grupie VIP w Zagnańsku?
Gramy pod takim szyldem, że wymaga się od nas zwycięstw. Przyjedzie znowu Dariusz Dziekanowski, są wzmocnienia składu, a my celujemy oczywiście w wygraną. W tamtym roku nie byliśmy uznawani za faworyta, ale po ograniu Niburskiego VIP i półfinale z Moravianami pozostał niedosyt. Mając takiego snajpera jak słynny Dziekan trzeba mierzyć w najwyższą lokatę, także by dać satysfakcję prezesowi Markowi Brudkowi, który zrobił tyle dla piłki nożnej w Łagowie. /JKM/ Fot. Radek Piasecki
STS bonus




