Rewelacja na Wschodniej
Aleksandra Domańska zadebiutowała w trójkach w kategorii kobiet i występ na Wschodniej będzie wspominać bardzo miło. Łysica nie osiągnęła nic wielkiego, ale chodziło też o nowe doświadczenie i super zabawę.
Pamiętasz swoje piłkarskie początki?
Aleksandra Domańska: Moja przygoda zaczęła się wcześnie, jako dziecko grywałam z braćmi. Potem były zawody szkolne, gdzie często mnie wyróżniano i dalej klub. Do piłki klubowej trafiłam dzięki Mirosławowi Rubinkiewiczowi. Ten trener zaangażował mnie w sportowy świat i cały czas pomaga w harmonijnym rozwoju.
Futbol traktujesz jak hobby czy sposób na życie?
Piłka to coś więcej niż hobby, bo daje niesamowitą przyjemność. Nie mam nic przeciwko temu, by stała się sposobem na życie, choć z tym u kobiet nie jest w Polsce najlepiej. Pasja to najważniejsza kwestia. Pragnę doskonalić swoje umiejętności i zobaczymy jak daleko się uda zajść.
Jak oceniasz swój występ w Turnieju Grudniowym 2020?
Grałam chyba nieźle, ale na pewno jako drużyna powinnyśmy osiągnąć więcej. W Kielcach nie mógł być z nami trener Rubinkiewicz, a przydałby się. Tak jak mówię, zdobyłyśmy cenne doświadczenie i następnym razem na trójkach zajdziemy dalej. Mi osobiście bardzo przypadła do gustu formuła trójek piłkarskich, ta odmiana dobrze rozwija i uczy, a do tego daje mnóstwo frajdy.
A jak się wam grało na obiekcie na Wschodniej w Kielcach?
Obiekt rewelacja, a gra na nim w piłkę to czysta przyjemność. Rywalizacja kobiet odbywała się w miłej sympatycznej atmosferze, no i cóż… Czekamy na kolejną edycję Turnieju Grudniowego. /JKM/ Fot. Archiwum prywatne / Kamil Bielaszewski





