Kamienne Wilki
4 sekundy przed końcem boju z Soccer City w Grupie Piotra Dębińskiego ekipa Wilków zamarła, a rywal szybko rozegrał aut i zdobył gola na 4:4. Ta bramka zamknęła starachowiczanom być może drogę do drugiej rundy Grudniowego.
To było jeszcze w sierpniu. Wilki wtedy dobrze grały, widać było u zawodników pasję i ogromne chęci. Szkoda, że w końcówce nieszczęsnej potyczki z Soccer City Michał Marlica odkopał jeszcze piłkę rywalom, a potem patrzył jak się wykonuje aut. Sami gracze Soccer City byli zaskoczeni postawą Wilków, bo takie sytuacje nie zdarzają się często w piłce. Drużyna ze Starachowic nawet nie przeszkadzała i dała sobie wyrwać awans do półfinału Grupy Piotra Dębińskiego w niesamowity sposób. Parę miesięcy później do Zagnańska na OPEN przyjechał jakby inny team. Niby skład niezły, ale jakiś podminowany, nerwowy. Sędzia pomylił się poważnie na niekorzyść Wilków w meczu z Kor-Transem przyznając rzut karny z kapelusza obrońcy tytułu mistrzowskiego. To jednak nie tłumaczy wszystkiego, no Wilki prowadziły 3:0, przy tym stanie zmarnowały setkę, a przy 3:2 kolejną. Nie da się osiągać nawet przyzwoitych wyników jak się traci w 4 meczach 21 goli, bramkarz puszcza wszystko co leci, a niektórzy zawodnicy non stop spinają się z sędzią. To nie były prawdziwe Wilki, które fajnie grały w innych turniejach i osiągały znakomite wyniki na plażówce w Kielcach.
Turniej Grudniowy 2020
AKS Wilki Starachowice
I runda: Grupa Piotra Dębińskiego i OPEN, 1-2-4, 15-28
Dominik Sielwanowski 5, Bartosz Stępień 6, Filip Mochocki 3, Michał Marlica 1, Kacper Błoński, Grzegorz Duda, Adam Kozieł, Michał Kurek.
Fot. Kamil Bielaszewski / Radek Piasecki











