Opanowany mistrz
Finały są to by je wygrywać – tak mówi Jose Mourinho. Do serca te słowa wzięła sobie drużyna Banga, która miała zadrę po przegranym boju o 1 miejsce w Grudniowym 2019. Wtedy dała sobie wyrwać tytuł na własne życzenie.
Różne drogi
W końcówce finału z Kor-Transem błąd popełnił Paweł Markowicz, a grający w osłabieniu rywal doprowadził do remisu i wygrał karne. Bang nie mógł się z tym pogodzić, ba nie może do teraz. Do kolejnej edycji trójek przystąpił z nastawieniem na odzyskanie tytułu. Po wygranej Grupie VIP Probudex Łagów imienia Krzysztofa Retlikowskiego w Zagnańsku apetyt Bangowców wzrósł, a zawodnicy czuli, że są w formie. Wtedy jeszcze nie zakładali, że ich rywalem w finale może być Dawidex. Ćwierćfinalista Grudniowego 2019 w kolejnych trójkach słabo wystartował, ale złapał rytm i triumfował w Grupie Michała Rotera. Grał niezwykle ofensywnie i pokonywał kolejne przeszkody, tak jak Bang, zdecydowanie najlepiej poukładany w defensywnie zespół. Najlepsza drużyna trójek ostatnich lat napotkała problemy z ćwierćfinale z Czarodziejami Końskie, tak jak w półfinale z Moravianami, gdy znów w karnych ratował ją niezawodny Paweł Jugo. W drugiej połowie drabinki Dawidex strzelał mnóstwo goli i wierzył, że w finale narzuci swój styl Bangowi.
Jugo jak Xabi Alonso
Dawidex ruszył z Bangiem do ataku, ale nie poparł tego precyzją i zapomniał o obronie. Boisko na trójkach jest małe, mimo to spokojnie podanie Pawła Jugo można porównać do podań Xabi Alonso, mistrza świata i Europy z Hiszpanią, triumfatora Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Jugo, jak to niektórzy o nim mówią bramkarski Messi trójek zagrał tak precyzyjnie, na wyczucie, że nikt mu nie uwierzy, gdy mówił, że nabił Zacharskiego. A fenomenalny w tym turnieju Sacha klatką piersiową dopełnił formalności. Mateusz zaskoczył braci Rybus, którzy zachowali się w tej sytuacji biernie. Apatia Dawideksu trwała. Drugiego gola Bangowi sprezentował Dawid Szałas, który odbił piłkę od ściany tak, że trafiła ona do wszędobylskiego Sachy, który nie dał szans Kubie Pichecie. W drugiej minucie Bang prowadził różnicą dwóch goli…
Konkrety Banga
Dawidex marnował okazje, m.in. Szałas trafił w słupek, ale w końcu strzelił gola po zaskakującym błędzie Karola Armaty. Zrobiło się emocjonująco, a wygrała drużyna bardziej opanowana. Trzeciego gola Bangowcy zdobyli po prezencie Michała Rybusa, czwartego – samobója zaliczył Jakub Walkowicz, a asystował niezawodny Jugo. Czterokrotny już mistrz Grudniowego od początku do końca finału zachowywał spokój, nawet po gafie Armaty. Miał plan, konsekwentnie go realizował i korzystał z nerwów i potknięć Dawideksu. W finale Bang nie miał żadnego niecelnego strzału, za to Dawidex aż 4. Procent podań celnych też wskazał kto był lepszy: Bang 92,3 przy 82,1 Dawideksu.
Oceniamy uczestników finału
Dawidex
Michał Rybus
Widać, że dużo umie, ale za bardzo się spieszy. Strzelał z nieprzygotowanych pozycji, zawalił bramkę na 1:3, choć też wypracowywał okazje kolegom.
Jakub Rybus
Mało widoczny. Akurat w finale zagrał jedno ze słabszych spotkań, zanotował tylko 2 celne podania.
Dawid Szałas
Nieobliczalny, ale z naprawdę dużym potencjałem. Zawalił gola na 0:2, strzelił kontaktową bramkę dla Dawideksu, raz trafił w słupek. Dobry w grze jeden na jeden, ale cały czas musi pracować nad defensywą.
Jakub Picheta
Bramkarz Dawideksu zaliczył dwie obrony. Przyzwoity.
Bartosz Pańtak
Krótki epizod.
Jakub Walkowicz
Autor ostatniego gola w turnieju, niestety samobójczego.
Bang
Paweł Jugo
Profesura, 3 strzały obronione, 2 asysty, w tym jedna rewelacyjna. Spokój, opanowanie.
Dominik Szymkiewicz
Najlepiej broniący zawodnik na trójkach. Taktycznie mistrz, zagrał znakomity finał i zdobył w nim gola.
Mateusz Zacharski
2 gole, jak rasowy snajper. Wyczucie czasu i przestrzeni.
Karol Armata
Jeden babol, ale naprawił to w innych momentach. Mentalnie mocny.
Paweł Markowicz
W krótkim czasie aż 4 przechwyty. Udana rehabilitacja za poprzedni finał.
27 Turniej Grudniowy
20.12.2020, niedziela
Kielce - SP 1 Bocianek
Finał
DAWIDEX – BANG 1:4
0:1 Mateusz Zacharski 1 klatką piersiową (asysta Jugo)
0:2 Mateusz Zacharski 2 lewą nogą (asysta Szałas – Dawidex)
1:2 Dawid Szałas 3 lewą nogą (asysta Armata – Bang)
1:3 Dominik Szymkiewicz 5 lewą nogą (asysta M. Rybus – Dawidex)
1:4 samobójcza Jakub Walkowicz 5+ lewą nogą (asysta Jugo)
Dawidex: Michał Rybus, Jakub Rybus, Dawid Szałas + Jakub Picheta (bramka), Bartosz Pańtak, Jakub Walkowicz.
Bang: Paweł Jugo, Dominik Szymkiewicz, Mateusz Zacharski + Karol Armata (bramka), Paweł Markowicz.
Sędziował: Mateusz Kowalski.
Finał: Dawidex – Bang 1:4
|
Dawi |
|
Bang |
|
1 |
gole |
4 |
|
4 |
strzały celne |
5 |
|
4 |
strzały niecelne |
1 |
|
1 |
strzały zablokowane |
1 |
|
1 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
2 |
faule |
1 |
|
23 |
podania celne |
36 |
|
82,1 |
procent podań celnych |
92,3 |
Strzały celne: Szałas 2, Pańtak 1, M. Rybus 1 – Zacharski 3, Markowicz 1, Szymkiewicz 1.
Strzały niecelne: M. Rybus 3, J. Rybus 1 – Markowicz 1.
Strzały zablokowane: Szałas 1 – Markowicz 1.
Strzały w słupek: Szałas 1.
Faule: Szałas 2.
Podania celne: M. Rybus 10, Szałas 6, Pańtak 2, Picheta 2, J. Rybus 2, Walkowicz 1 – Armata 16, Szymkiewicz 12, Zacharski 6, Jugo 1, Markowicz 1.
Przechwyty: M. Rybus 3, Walkowicz 2, Picheta 1, J. Rybus 1 – Markowicz 4, Jugo 2, Szymkiewicz 2, Armata 1.
Odbiory: Zacharski 1.
Fot. Kamil Bielaszewski / Radek Piasecki












