Panie Jurku, dziękujemy
- Panie Jurku, dziękuje – tak kiedyś po zrobieniu zdjęcia z Brzęczkiem zwrócił się do niego Mariusz Jakubowski, legendarny sędzia piłkarski z Kielc. 18 stycznia nieoczekiwanie podziękował mu za pracę z kadrą Zbigniew Boniek.
W listopadzie opinia publiczna domagała się zwolnienia Brzęczka. Wyjazdowa porażka 0:2 z Włochami w kompromitującym stylu dała pożywkę oponentom byłego trenera Wisły Płock, który po finałach MŚ 2018 zastąpił Adama Nawałkę. W premierowej edycji Ligi Narodów UEFA Polska nie wygrała żadnego spotkania, ale tłumaczono to przebudową zespołu, jego odmłodzeniem. Nie da się zaprzeczyć, że Brzęczek wprowadził do reprezentacji grupę nowych piłkarzy, z których będziemy mieć jeszcze dużo pożytku. Wygrywaliśmy w eliminacjach Euro 2020 głównie w słabym stylu, potem w kolejnej Lidze Narodów UEFA wygraliśmy 2 razy z przeżywającą kryzys Bośnią i Hercegowiną. O stawkę Polska nie była w stanie pokonać nikogo z europejskiej czołówki, ale gwoli sprawiedliwości tylko raz dokonała tego za kadencji Adama Nawałki (2:0 z Niemcami w eliminacjach Euro 2016). Nie oszukujmy się, potencjałem wyprzedza nas na Starym Kontynencie przynajmniej 6-7 reprezentacji, ale jakość i umiejętności trenerskie Brzęczka nie dawały gwarancji na zmniejszenie dystansu. Co gorsze wicemistrz olimpijski z Barcelony 1992 nie miał pomysłu na wykorzystanie potencjału Roberta Lewandowskiego. Zbigniew Boniek, prezes PZPN długo bronił Brzęczka, aż w końcu pękł i uznał, że nie jest za późno na zmianę. Mając w składzie najlepszego piłkarza świata 2020 – Roberta Lewandowskiego z Bayernu, kreatywnego Piotra Zielińskiego z Napoli, kilku klasowych golkiperów, falę młodych zdolnych reprezentacja Polski po prostu musi grać lepiej. A Brzęczkowi trzeba podziękować i zaprosić go na tegoroczne Euro, bo w końcu ten awans wywalczył. Może przypomni sobie wówczas zdjęcie z Mariuszem Jakubowskim, gdy jako piłkarz Górnika Zabrze przyjechał na stadion w Kielcach na spotkanie ekstraklasy z Koroną. /JKM/ Fot. WajdaFoto
Liczby Brzęczka selekcjonera
36 – goli strzelonych
24 – w tylu meczach prowadził Polskę
20 – goli straconych
12 – wygranych
10 – zwycięstw o stawkę
8 – trafień Roberta Lewandowskiego
5 – remisów
5 – najwięcej goli w jednym meczu, towarzysko z Finlandią 5:1
7 – porażek
7 – po tyle spotkań bez strzelonych i straconych goli












