Ekstraklasa, 33 kolejka: Korona Kielce – Górnik Łęczna 1:1
WOJNA W TLE, ZWYCIĘSTW BRAK
- Piłkarzom życzymy sukcesów, mamy dość Paprockiego ekscesów, ze stadionu znikamy, jak pseuodoprezes odejdzie – wracamy – tak głosił transparent wywieszony na Młynie przez kibiców Korony. Wojna fanów z prezesem Paprockim trwa w najlepsze i opinia publiczna jest raczej przeciw szefowi klubu. Oliwy do ognia dolewają takie chore sytuacje jak nakaz legitymowania dziennikarzy przed wejściem na pomeczową konferencję prasową. Kto pracuje w tym klubie?
Niektórzy ludzie z Korony zachowują się niczym panowie na prywatnym komunistycznym folwarku. Tydzień wcześniej ktoś nakazał poczęstować gazem fanów na jednym z sektorów, tym razem, choć transparenty się znów pojawiły nie było takiej decyzji. – Bo nie było kogo gazować – z przekąsem przyznał jeden z dziennikarzy. Nie podajemy jego nazwiska, gdyś mógłby mieć potem problemy. W Koronie dzieją się dziwne rzeczy, które przysłaniają inne problemy. Inwestora brak, kasy brak, szerszej kadry brak, pomysłu na funkcjonowanie klubu brak. W fatalnej atmosferze, kiepskiej frekwencji, bez dopingu przyszło ekipie Marcina Brosza rozgrywać jeden z najważniejszych meczów w sezonie 2015/16. Z Górnikiem Łęczna żółto-czerwoni powinni wygrać, bo przy stanie 1:0 mieli świetne okazje (m.in. Diaw, Cabrera), a w 87 minucie zmarnowali rzut karny. Remis 1:1 pozwolił zachować status quo w tabeli, ale Koronę czekają ciężkie boje – najpierw u siebie z Wisłą, potem wyjazdy do Podbeskidzia i Górnika, wreszcie Jagiellonia w Kielcach. Warto by w klubie ktoś poszedł po rozum do głowy i przestał dolewać oliwy do ognia. Ludzie związani z Koroną powinni się zjednoczyć, bo trzeba utrzymać ekstraklasę, a nie tracić czas na głupoty jak nasyłanie ochrony na żurnalistów…
Ekstraklasa – 33 kolejka
23.04.2016, sobota
Korona Kielce – Górnik Łęczna 1:1 (1:0)
1:0 Airam Cabrera 22 prawą nogą (dobitka strzału/dośrodkowania Pawłowskiego w słupek)
1:1 Bartosz Śpiączka 78 karny prawą nogą (za zagranie ręką Diawa)
W 87 minucie Airam Cabrera nie wykorzystał karnego dla Korony – obrona Prusaka (za faul Prusaka na Gabovsie)
Korona: Trela – Rymaniak, Diaw, Dejmek, Sylwestrzak – Jopvanović, Grzelak (81 Przybyła), Fertovs – Pyłypczuk (67 Gabovs), Cabrera, Pawłowski (72 Cebula).
Górnik: Prusak – Sasin (85 Bielak), Pruchnik, Bozić, Leandro – Bednarek, Nikitović (65 Szmatiuk) - Bonin, Piesio (67 T. Nowak), Śpiączka - Pitry.
Żółte kartki: Diaw (Korona), Sasin, Bednarek (Górnik).
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 4503.
Zdjęcia Radosław Piasecki



