(Nie)Amatorzy
Hubert Sielecki świetnie odnajduje się w trójkach, a zespół Amatorów wyrzeźbił po swojemu. Defensywę pomógł mu ułożyć Daniel Łebek, mistrz utrzymywania się przy piłce, a nieszablonowość w ataku dał Patryk Zapała.
Jeszcze bez Łebka, w nieco innym składzie ekipa Sieleckiego, który grał mniej ostro i dojrzalej niż przed laty doszła do finału Grupy Medialnej imienia Adama Gołąba. Mogła pokonać Victorię Mniów w regulaminowym czasie, lecz tego nie zrobiła. W karnych talent z Orlicza Suchedniów, Kacper Tumulec trafił w poprzeczkę i trzeba się było zadowolić drugim miejscem. Generalnie w dodatkowych konkursach Amatorzy panowali nad nerwami, wykorzystali 13 prób, tylko 3 nie, a opanowanie pokazali w 1/8 finału z Rabarbarem. Z Łebkiem byli w stanie skutecznie walczyć z teoretycznie lepszymi zespołami. W drugiej rundzie pokonali choćby Czas na Kielce, potem wyrzucili za burtę Rabarbar. Ćwierćfinał nie należał do łatwych dla Dawideksu, ale w nim akurat poważny błąd popełnił Hubert Sielecki i skorzystał z niego Jakub Rybus. Amatorzy szybko odpowiedzieli, Łabek wszedł w korytarz (luka w kryciu) i doprowadził do remis. Mający bardzo duży potencjał Dawidex męczył się okrutnie, a Amatorzy stwarzali groźne okazje. Różnicę zrobił młodszy z Rybusów, po którego popisowej akcji zespół Dawida Szałasa objął prowadzenie i już go nie stracił. Sielecki i jego kompani zasłużyli na uznanie, bo grali mądrze i ambitnie. Fot. Kamil Bielaszewski / Radek Piasecki
Turniej Grudniowy 2020
Amatorzy – ćwierćfinał, wicemistrz Grupy Medialnej im. Adama Gołąba, 6-6-3, 25-18
Patryk Zapała 10, Hubert Sielecki 6, Daniel Łebek 4, Mateusz Pedrycz 2, Kacper Tumulec 2, Marcin Tacij 1.










