• Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
Demo
  • Start
  • Aktualności
  • Żyła nie żałuje
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
01 Lut2021

Żyła nie żałuje

Michał Żyła zakończył przygodę z piłką nożną. Błękitni Kielce, Skała Tumlin, Nidzianka Bieliny, Orlicz Suchedniów, Wierna Małogoszcz, Granat Skarżysko, MKS Staporków, Orlęta Kielce, Wicher Miedziana Góra…

 

Lubrzanka Kajetanów, Moravia, na koniec znowu Lubrzanka, w międzyczasie był jeszcze Arbiter Kielce. W tych zespołach występował Żyła, który najbliżej wielkie piłki był w sezonie 2005/06, kiedy z Wierną Małogoszcz rywalizował z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski. W domowym spotkaniu z Miedziowymi wychowanek Błękitnych obronił rzut karny Andrzeja Szczypkowskiego, a Franciszek Smuda złapał się za głowę.

Robiłeś sobie podsumowanie kariery, przygody?

Michał Żyła: Krótko powiem, że było fantastycznie. Poznałem mnóstwo super kolegów, swoje przeżyłem, pograłem i ciężko się rozstawać z boiskiem. Zdrowie nie pozwala na kontynuowanie przygody z piłką, a ja już mam inne życiowe plany.

Można było osiągnąć więcej?

Na pewno tak. W Błękitnych, jak wchodziłem stawiało się na starszych zawodników. Dużo nauczyłem się od Wojtka Styczyńskiego, który wprowadzał mnie do seniorskiej piłki, a rywalizacja z nim czy Markiem Sroką nie należała do łatwych. Nie uważam, że odstawałem, ale młodzi mieli w tamtych czasach ciężej. Nie pomagał Internet, menedżerów raczej się w naszych regionie nie widywało, trzeba było sobie radzić samemu. Zdecydowałem się odejść do Skały Tumlin, licząc, że jak pojawi się okazja spróbuje powalczyć o jej wykorzystanie. W Tumlinie też spędziłem fajny czas, Jacek Stefański jako prezes bardzo się starał, w szatni rządzili Krzysiek Gała, Jacek Salwa.

 

Czemu nie odszedłeś do Hutnika Kraków?

Byłem tam dwa dni na testach. Trener Władysław łach chyba ocenił mnie pozytywnie, a ja czekałem na rozwój wypadków. Do transferu nie doszło, a ja nie będę mówił, że chodziło o pieniądze…

Przez ciebie Franciszek Smuda łapał się za głowę?

Jak Zagłębie Lubin wybierało się na mecz Pucharu Polski z Wierną Smuda w wywiadzie powiedział, że nie wie, gdzie leży Małogoszcz. Jak wyciągałem jedenastkę Andrzejowi Szczypkowskiemu późniejszy selekcjoner złapał się za głowę. Potem chyba zrobił to samo jak Mateusz Kleszcz doprowadził do remisu 1:1. Bramki Miedziowych strzegł Mariusz Liberda, grali tam jeszcze Wojciech Łobodziński, Paweł Strąk, Łukasz Mierzejewski, Michał Stasiak. Po rewanżu, który przegraliśmy 0:3 kibice z Lubina mówili, że gdyby nie ja to Wierna dostałaby szóstkę, siódemkę. Dwa razy pokonał mnie Dawid Plizga, autor pierwszego trafienia na nowym stadionie w Kielcach w roku 2006, raz Michał Stasiak. Dobrze wtedy grał Maciej Iwański. Ci goście grali w reprezentacji Polski. W rewanżu prowadził nas świętej pamięci Antoni Hermanowicz, w pierwszym starciu z Zagłębiem Andrzej Dec. Ogólnie spotkałem wielu bardzo dobrych trenerów, ale im, tak jak piłkarzom z naszego regionu też nie jest się łatwo wybić. Uważam, że świętokrzyskie jest futbolowo zacofane. Marnuje się rzesza talentów, a tacy co się wybili, że wymienię choćby Przemka Cichonia, Jacka Kubickiego, Maćka Pastuszkę, Dariusz Kozubka są w mniejszości. Z drugiej strony teraz jest w czwartych i piątych ligach dużo łatwiej niż dwie dekady temu.

Po dwumeczu z Zagłębiem nie byłeś w stanie powalczyć w piłce o wyższe cele?

Miałem pracę na miejscu, dom, rodzinę. Nie zaryzykowałem.

 

A taki Rafał Grzyb jakoś zaryzykował. On mógł, wielu innych nie?

Rafał zawsze był na poziomie i szedł ambitnie w górę. Sporo potrafił i pokazał to w spotkaniach Wiernej z Zagłębiem Lubin. Co do mnie to jak byłem młody myślałem inaczej. Każdy popełniał błędy, ja się nie ustrzegłem. Nie będę wymieniał czego mi zabrakło, szukał usprawiedliwień.

Czego teraz najczęściej brakuje młodym bramkarzom z naszego regionu?

Jaj. Nie można wychodzić na mecz zesranym. I tak widzę poprawę, szkolenie golkiperów poszło do przodu, a kapitalną robotę wykonuje na przykład Artur Wierzba, też jakby przez niektórych niezauważany. Bez poważnego, specjalistycznego treningu żaden bramkarz nie zrobi postępu.

Kiedy puściłeś największego babola?

Jeden babol cały czas mi siedzi z tyłu głowy. Michał Misztal, który grał w Naprzodzie Jędrzejów pokonał mnie strzałem z połowy. Wyszedłem za daleko i zostałem ukarany. Zero tłumaczeń. Michała serdecznie pozdrawiam. Były klopsy, ale też piękne parady, taką spektakularną zaliczyłem w Gorlicach z Glinikiem. Mój Granat bezbramkowo zremisował, a trener Kotwica po meczu w szatni powiedział, że w spotkaniu Glinik – Żyła padł wynik 0:0.

Na jakim obiekcie grało ci się najlepiej?

Z roku na rok mamy coraz lepszą infrastrukturę. Ja bardzo lubiłem grać na Granacie, Wiernej i dawnych Błękitnych. Żałuje, że Błękitni już nie istnieją.

Z sędziami miałeś dużo problemów?

Są lepsi i gorsi. Marcin Szrek to dla mnie najlepszy arbiter ze świętokrzyskiego, cenię też Mateusza Łosiaka, paru innych. Nie będą marudził, tym bardziej, że poziom sędziowania idzie w górę.

Kto jest twoim bramkarzem numerem jeden?

Jak rozmawialiśmy w 2005 roku po spotkaniu Wiernej z Zagłębiem Lubin powiedziałem, że Toni Schumacher. Jestem fanem Artura Boruca, podziwiam też Gianluigi Buffona.

Buffon nadal gra.

I niech to robi jak najdłużej. Ja mu kibicuje, tak jak młodemu Antoniemu Stąporowi, który jest zawodnikiem Lubrzanki. Ten chłopak może zajść daleko, ma potencjał. Rozmawiał Jaromir Kruk Fot. Kamil Bielaszewski / WajdaFoto

 

 

 

LONARDO01                 

  3     

 

Tartak brożyna

poradnia efekt kielce

 

 

leśna promenada

kor-trans

 

gokarty kielce

expert kielce

naturalmed

szymkotrade

Wyniki na żywo Wyniki Sport w TV i online Ogrzewanie na podczerwień Bodzentyn

Licznik odwiedzin

Dziś:367
Wczoraj:2590
Tydzień:2957
Miesiąc:367
Wszystkie:2918590

6
Online

  • Sponsorzy
  • Turnieje
  • Reklama
  • Kontakt

Copyright © 2015-2021 Kielecki Futbol. Wszelkie prawa zastrzeżone.

  • Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
    • Wszystkie artykuły