26 lat United
4 marca 1995, Old Trafford. W meczu Premier League Manchester United demoluje Ipswich Town 9:0 i jest bliski nawet dwucyfrowego triumfu. Wielką ekipę Czerwonych Diabłów prowadzi oczywiście Alex Ferguson.
Ipswich 1995
Roy Keane 15 minuta i 1:0, Andy Cole 23 i 36, więc 3:0 do przerwy. Po zmianie stron walec się rozkręca. Cole 52, Mark Hughes 53, 58, znowu Cole 64, jest 7:0. W 72 minucie Craiga Forresta, który z Kanadą wygra w 2000 rok Gold Cup CONCACAF (w finale 2:0 z Kolumbią) pokonuje Paul Ince, a Ipswich dobija w 87 minucie Cole. Wynik 9:0 szokuje, tak jak wyczyn Andy Cole’a, autora pięciu trafień. Świetny snajper w klasyfikacji najskuteczniejszych na mecie zajmuje dopiero piąte miejsce. Alen Shearer (Blackburn Rovers) 34, Robbie Fowler (Liverpool) 25, Les Ferdinand (Queens Park Rangers) 24, Stan Collymore (Nottingham) 22, i Cole wspólnie z Juergenem Klinsmannem po 21. Drugie miejsce, za Blackburn przez wszystkich w United zostaje uznane za porażkę, ale do dziewiątki z Ipswich kibice lubią wracać. Taki był wtedy skład MU: P. Schmeichel – Roy Keane (15 Sharpe), Pallister(80 Butt), Bruce, Irwin – Kanczelskis, Ince, Giggs – A. Cole, McClair, Hughes. Ipswich w sezonie 1994/95 stracił 93 bramki i zajął ostatnie, 22 miejsce w tabeli.
Southampton 2021
W sezonie 2019/20 Southampton u siebie przegrał z Leicester City 0:9, ale pozbierał się po klęsce i finiszował na jedenastej pozycji w Premier League. W kolejnym Święci byli nawet przez chwilę liderem. 4 stycznia tego roku po pokonaniu Liverpoolu 1:0 wpadli w euforię, ale przyszła seria przegranych: 0:2 z Leicester City, 1:3 z Arsenalem, 0:1 z Aston Villą. 2 lutego zameldowali się w Manchesterze i już po dwóch minutach wypadł im Alexandre Jankewitz (czerwona kartka), młodzieżowy reprezentant Szwajcarii. Aaron Wan-Bissaka 18, Marcus Rashford 25, samobójcza Jan Bednarek 34, Edinson Cavani 39, 4:0 do przerwy dla MU. Trener Świętych, Ralph Hassenhuttl chciał koniecznie wybronić się przed kompromitacją. Piąty gol – Anthony Martial 69, szósty – Scott McTominay 71. W 86 minucie nasz Jan Bednarek sprokurował karny i zobaczył czerwoną kartkę. Bruno Fernandes pewnie wykonał jedenastkę w 87, Martial znów trafił w 90, a Daniel James w doliczonym czasie ustalił rezultat na 9:0. Bednarka, który skompletował niechlubny hat-trick obwołano jednym z głównych winowajców klęski Southamptonu, ale piłkarskie życie toczy się dalej, a nawet po 0:9 można się podnieść. Skład MU z boju ze Świętymi: De Gea – Wan Bissaka, Lindelof, Maguire, Shaw (46 Van De Beek) – McTominay, Fred – Greenwood, Fernandes, Rashford (60 James) – Cavani (46 Martial). Southamptonu z grzeczności tutaj pomijamy. /JKM/
Na zdjęciu na czołówce Ryan Giggs. Fot. Michał Chwieduk




