Król Marsylii
Andre Pierre Gignac z reprezentacją Francji był wicemistrzem Europy 2016, zagrał też w finałach MŚ 2010. Przeciętny kibic kojarzy go najbardziej z Olimpique Marsylia, a był idolem fanów ze Stade Velodrome.
Dla OM strzelił w Ligue1 zdobył 59 goli w przeciągu pięciu sezonów, najwięcej w ostatnim – 2014/15, aż 21. Tytuł króla strzelców najwyższej ligi Francji wywalczył jako piłkarz Toulouse, w sezonie 2008/09 zanotował aż 24 trafienia. Silny jak tur Gignac ukończył 5 grudnia 35 lat, ale jakoś nie widać po nim upływu czasu. Kiedyś zaskoczył przenosząc się do Meksyku, do klubu Tigres UANL. Wiedział co robi, bo nadal gra w mocnej lidze, dużo zarabia i walczy o tytuły. Z Tigres 4 razy zdobywał mistrzostwo kraju, wygrał w 2020 roku Ligę Mistrzów CONCACAF, a w 2015 gdy jeszcze meksykańskie zespoły brały udział w Copa Libertadores dotarł do finału prestiżowych rozgrywek. Do Kataru na Klubowe MŚ przyjechał jako postać numer 1 The Tigers (ma numer 10 na koszulce) i potwierdził klasę w boju z koreańskim Ulsan Hyuandai. Najpierw wykazał się sprytem w polu karnym i doprowadził do remisu 1:1, a potem pewnie wykorzystał jedenastkę. UANL Tigres 7 lutego zagrają w półfinale Klubowych MŚ z brazylijskim Palmeiras. Król Marsylii chce pokazać kibicom swojego obecnego klubu, że w Meksyku też rządzi.
Piłkarze UANL Tigres z meczu z Ulsan Hyunday
Nacho Guzman (Argentyna, 6 meczów w pierwszej reprezentacji – 0 goli)
Luis Rodriguez (Meksyk, 22-1)
Diego Reyes (Meksyk, 65-2)
Francisco Meza (Kolumbia)
Carlos Salcedo (Meksyk, 37-1)
Rafael Carioca (Brazylia)
Jesus Duenas (Meksyk, 25-1)
Julian Quinones (Kolumbia)
Guido Pizarro (Argentyna, 4-0)
Javier Aquino (Meksyk, 54-0)
Andre Pierre Gignac (Francja, 36-7)
Carlos Gonzalez Espinola (Paragwaj, 1-0)
Raymundo Fulgencio (Meksyk)
Hugo Ayala (Meksyk, 47-1)
Jordan Sierra (Ekwador, 1-0)
Fot. WajdaFoto





