Inter według Czachy
Najlepszy komentator Serie A w Eleven Sports, Piotr Czachowski włoską piłkę poznał nie w Twitterze. W sezonie 1992/93 rozegrał 11 spotkań w barwach Udinese Calcio, zbierał dobre recenzje, ale dopadły go poważne problemy zdrowotne.
Kto będzie mistrzem Włoch w sezonie 2020/21?
Piotr Czachowski: Za ile punktów to pytanie?
W skali od zera do dziesięciu za dziesięć.
Czuje, że tytułu nie obroni Juventus. Inter prowadzi bardzo doświadczony Antonio Conte. Po odpadnięciu z europejskich pucharów neroazzuri mogą się skupić na krajowych rozgrywkach, a dysponują dość szeroką i wartościową kadrą. Chińczycy zainwestowali pond 400 milionów euro w transfery, a podstawowy cel to odebranie Starej Damie mistrzostwa Włoch. W Serie A wszystko się może oczywiście zdarzyć, ale stawiam na Inter.
Juventus umie odrabiać straty punktowe.
Juventus z 2015 roku, który zareagował po porażce 0:1 z Udinese i serii słabszych wyników był bardziej zabójczy niż ten.
Ten jest nasycony?
Może nie tak. Trwa przebudowa, a wcale nie jest to taki prosty proces. Cristiano Ronaldo cały czas utrzymuje świetną dyspozycję, zdobywa dużo goli, ale w moim przekonaniu Portugalczyk grał lepiej w Realu Madryt. CR7 gorzej idą ostatnio stałe fragmenty. Nie da się wszystkiego w ofensywie opierać na tym zawodniku, a jak widać defensywa też ma kłopoty gdy wypada Giorgio Chiellini. Nie będzie łatwo Juventusowi udanie skończyć rozgrywki na wszystkich frontach. Udanie, czyli w ich przypadku z trofeum.
AC Milan jest słabszy od Interu?
Jakościowo na pewno. Atalanta udzieliła lekcji poglądowej rossonerim, przyjechała na San Siro i wygrała 3:0. Ibrahimović i jego kumple w mękach wygrali w Bolonii, takich spotkań było więcej. Dla mnie wyniki AC Milan w tym sezonie są ponad stan, ale tu trzeba oddać szacunek Stefano Piolemu, który zna się na swoim trenerskim fachu.
Kto jest największym rozczarowaniem sezonu 2020/21 w Serie A?
Fiorentina, bo ma skład lepszy niż wówczas gdy prowadził ją Paulo Sousa i zajęła w końcowej tabeli ligi piąte miejsce. Wtedy Portugalczyk zrobił nie tylko na mnie wielkie wrażenie, a Viola pojawiła się nawet na czele Serie A. Sousa to wytrawny taktyk i szkoda, że gdy pracował we Florencji w pewnym momencie klubowa kasa zaczęła świecić pustkami, a jemu podkładano nogi.
Wierzysz w Sousę, nowego selekcjonera reprezentacji Polski?
Spodziewam się, że będziemy grali trójką obrońców. Nie wiem co z Kamilem Glikiem, a ostatnio niezłe recenzje w Hellas Verona zbiera Paweł Dawidowicz. Widzę Bartka Bereszyńskiego na wahadle, znaczenie zawodnika Sampdorii wzrośnie. Sousa może wystawiać dwie dziesiątki, w ustawieniu 3-4-2-1. Jestem ciekawy, pojawia się wiele pytań, choćby o Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika.
Piotr Zieliński zyska przez Sousę?
Myślę, że tak. Z jednej strony nie ma przy sobie do boiskowej współpracy zawodników o takich parametrach jak w Napoli. Patrząc jednak inaczej to w Neapolu nie gra Lewandowski, najlepszy napastnik świata, a mamy problem z wykorzystaniem z jego umiejętności w drużynie narodowej. Sousa, który grał w wielkich klubach, też w Juventusie, pracował we Włoszech może mieć ciekawy pomysł na Piotrka.
Jesteś dumny, że tylu Polaków gra w Serie A?
Włosi cenią polskich piłkarzy. Kiedyś znali Zbigniewa Bońka, papieża Jana Pawła II, pewnie Wałęsę. Dziś przeciętny mieszkaniec Italii poda więcej nazwisk Polaków, a wielu z nich to piłkarze.
Ty jako piłkarz nie spełniłeś się w Italii?
Kontuzje stawały mi na przeszkodzie, ale one są wkalkulowane w futbol. Udało mi się rozegrać w Udinese parę fajnych spotkań, byłem doceniany przez dziennikarzy. Przeżyłem wspaniałą przygodę i poznałem niesamowity urok calcio. Dziś cieszę si,ę komentując mecze Serie A w Eleven Sports. Gdy po raz pierwszy wszedłem do szatni Stali Mielec prowadzonej przez Włodzimierza Gąsiora nie marzyłem o grze w reprezentacji Polski, a tym bardziej nie myślałem, że będę pracował w telewizji. Rozmawiał Jaromir Kruk
45 – meczów w reprezentacji Polski seniorów rozegrał Piotr Czachowski
1991 – w tym roku został wybrany najlepszym piłkarzem Polski







