Ireneusz Pietrzykowski: Armata wypadł bardzo dobrze
Neptun Końskie zakończył passę 5 wygranych z rzędu Zdroju i pokonał ekipę Ireneusza Pietrzykowskiego w meczu czwartej ligi w Busku 1:0. Bramkę dla gości strzelił Krzysztof Pach, ale najlepsze wrażenie na trenerze Zdroju zrobił Karol Armata. – Grał na dziesiątce i wypadł bardzo dobrze. Potrafił utrzymać się przy piłce, zagrać dobrze do kolegów i był kluczową postacią w środku boiska – przyznał szkoleniowiec Zdroju, który wcześniej mówił, że seria jego zespołu może zostać przerwana.
Neptun zasłużył na zwycięstwo?
Ireneusz Pietrzykowski, trener Zdroju Busko: Na pewno piłkarze Neptuna świetnie odrobili pracę domową i zostali bardzo dobrze przygotowani do starcia z nami. Wygrany środek pola dał im trzy punkty, choć my mieliśmy swoje okazje, przynajmniej trzy stuprocentowe. Wynik jednak mówi wszystko.
Zabrakło wam na środku obrony Norberta Kuli?
Dulak nie prezentował się źle, ale Kula daje większy spokój drużynie. Jego brak był widoczny, lecz nie można nim usprawiedliwiać naszej przegranej. Wcześniej mówiłem, że nie jesteśmy Barceloną i porażki przyjdą. Neptun to bardzo solidny zespół, a taki Armata swego czasu miał zadatki na piłkarza dużej klasy.
Porażki uczą?
Oczywiście, lecz nie chciałbym zbyt często się o tym przekonywać. Gdy wygrywamy więcej ludzi zwraca na nas uwagę, interesuje się wynikami, składem. Nie jesteśmy na tyle dobrzy by wygrywać każdy mecz w czwartej lidze, ale nie mam nic przeciw temu, żeby od następnej kolejki zacząć kolejną passę zwycięstw.

![]()


