Falstart Nowin
GKS Nowiny przedstawiano jako jednego z najpoważniejszych kandydatów do awansu do trzeciej ligi. Pierwszy wiosenny mecz ekipy Mariusza Ludwinka rzucił cień na te prognozy.
W spotkaniu z Hetmanem Włoszczowa, który prowadził Sławomir Grzesik Ludwinek nie mógł skorzystać z Przemysława Cichonia (grający prezes) i Radosława Szmalca. Bez nich obrona i pomoc GKS wyglądała słabiej, ale przecież faworyt rywalizował z zespołem, który w rundzie jesiennej stracił 39 goli. Hetman nie dokonał jakiś diametralnych zmian w składzie, ale potrafił obnażyć braki gospodarzy. – Myśmy sobie sami strzelali gole – powiedział załamany Mariusz Ludwinek. Hetman jakoś nie leży jego drużynie, bo pokonał ją u siebie 2:0 i w Nowinach 2:1. Ba, w rewanżu team Ludwinka prowadził 1:0 i wydawało się, że ma sytuację pod kontrolą, lecz… - Nie można grać tak nerwowo. Nie rozumiem tego, bo mamy naprawdę doświadczonych zawodników – zapewnia trener GKS, który jednak wie, że na pewno atutem jego zespołu nie jest ławka rezerwowych. Nowin nie stać na płacenie dużych sum piłkarzom, nie chcą się opierać tylko na armii zaciężnej, a na wyszkolenie solidnej młodzieży, tak by odgrywała poważne role w seniorach potrzeba trochę czasu. Nawet jednak w osłabionym składzie trzeba pokonywać takich rywali jak Hetman, i to nawet ze Sławomirem Grzesikiem w roli trenera.
4 liga (5 poziom)
13.03.2021, sobota
GKS Nowiny – Hetman Włoszczowa 1:2 (1:1)
Jakub Olearczyk 14 – Patryk Krzysztofik 45+1, Cezary Matuszewski 58.
GKS: Gugulski – Niebudek (60 Marek), Brela, Bujak, Hińcza – Gadomski, Papka, Dorowski (60 Tomczyk) – Blicharski, Olearczyk, P. Gardynik (70 Szewczyk).
Hetman: Dyras – Walasek, Małek, Wroński, Gruzło – Chuptyś, Bugno – Mikoda, C. Matuszewski (85 Mat. Michałek), Łata – Pa. Krzysztofik (83 M. Krzysztofik).

