Gra na myślenie
- To jest gra na myślenie – powiedział w trakcie meczu GKS Zio-Max Nowiny – Wisła Sandomierz Rafał Wójcik. Trener trzecioligowców cały czas instruował swój zespół, a po końcowym gwizdku ochrypnięty na gorąco analizował boiskowe sytuacje.
Rafał Wójcik stawia na futbol intensywny, szybki, pressing i bardzo dużo wymaga od swoich podopiecznych. Nie przebiera w słowach, taki już jest, co pewnie rusza tych bardziej wrażliwych, ale na pewno pod jego okiem można poczynić postępy. Tak samo grać w piłkę, nie tylko kopać piłkę chce Mariusz Ludwinek z GKS Nowiny. Gość ma papiery na to by pracować wyżej, ale utkwił na dobre w regionie świętokrzyskim. W Nowinach też pewnie zdarzą się narzekania na Ludwinka, bo… wymaga, lecz z drugiej strony należą mu się pochwały. Przydałoby się stworzyć odpowiednie zaplecze organizacyjno-finansowe i zaatakować poważnie trzecią ligę, czyli czwarty poziom rozgrywkowy. Już dużo zrobiono i pewnie ludzie z klubu zdają sobie sprawę, że trzeba jeszcze więcej. Choćby po to, by zatrzymać Ludwinka, który nie chwali się dyplomami UEFA w social mediach, tylko wykonuje znakomitą robotę. Paradoks polega na tym, że mógłby się lepiej pokazywać w Internecie, takie mamy czasy. Sportowo też ten coach musi sobie postawić poprzeczkę wyżej, by nie utkwić na piątym poziomie rozgrywkowym. Potyczka z Wisłą Sandomierz dała mu ciekawy materiał i pewnie odpowiedzi na wiele pytań.
Oceniając Nowiny
Na początku spotkania doszło do bitwy na pressing. Jedni i drudzy próbowali wymusić błędy na przeciwniku, dochodziło do wielu bezpośrednich starć. Więcej okazji stworzyła Wisła, ale kapitalnie bronił Bartosz Gugulski. Refleks Gugulskiego utrzymał w grze o awans Nowiny, które mogły się podobać. Ludwinek wymaga od piłkarzy szybkich reakcji, chce ich oduczać zbędnego holowania piłki. Pewnie zdaje sobie sprawę, że niektórzy z podopiecznych nie są w stanie już przeskoczyć pewnego poziomu. Jak się jednak patrzy na grę GKS Nowiny widać rękę Ludwinka. Akcja bramkowa to pokaz wykorzystania przestrzeni, odpowiednia decyzja Mateusza Gadomskiego, podanie ekstra i świetna finalizacja Pawła Tomczyka (brata kierownika drużyny seniorów Korony Kielce). Po zmianie stron wyszła wyższość Wisły, która trenuje więcej, dysponuje mocniejszą rezerwą i generalnie jest lepszym zespołem. Ludwinek nie ma się jednak czego wstydzić i pewnie wie, że w perspektywie walki o awans, ewentualnej gry w trzeciej lidze jego wzmocnienia są konieczne.

Oceniając Wisłę
Zimą Wisła doznała poważnych ubytków kadrowych, lecz Rafał Wójcik pozostał wierny swojej filozofii. Nie chce czekać co robi przeciwnik, tylko sam próbuje atakować, narzucać swój styl. Niby brakuje jakości, ale trener wychodzi z założenia, że możną ją poprawiać. Trening, trening, trening, wzorowanie się na najlepszych, nie ma odpuszczania. Grając w Wiśle trzeba być odpornym na krytykę Wójcika. Nie przebiera w słowach komentując poczynania zawodników. Sam pewnie uważa, że niektórzy czas spędzony na Instagramie mogliby wykorzystać do trenowania, analizy, oglądania lepszych. W drugiej połowie Wisła przeprowadzała naprawdę świetne, dynamiczne, szybkie akcje i strzeliła 3 gole. Można się było przekonać dlaczego Ireneusz Pietrzykowski tak by chciał i chce mieć u siebie w Łagowie Krzysztofa Zawiślaka. To naprawdę dobry piłkarz – konkretny i skuteczny. Dzięki Wójcikowi Zawiślak poczynił progres i mógłby swych sił spróbować nawet w wyższej klasie.
Ludwinek z ławki
- Dawaj, dawaj, robota jest.
- Dostarczyć, wrzucić i jest robota.
- Pewnie, została pod nogą…
- Po co ten gwizdek, skoro wyszło z tego?
- Dobrze, że o tym wie.
- Ja już mu pokazałem na filmie z Buska, ale robi to cały czas.
- Ciało w ciało!
Wójcik z ławki
- Po co cofasz?
- Słońce jest, przemyśl co trzeba zrobić!
- To jest gra na myślenie.
- Jakbyś sam przeciwko sobie grał. Podwój to skrzydło Klocek.
- Toi Toi tu powinien stać.
- Jestem cudownym piłkarzem z zewnętrzną nogą.
- Gramy, oni umarli. (52 minuta)
- Kopnął z dużego palca, wpadł w mojego chłopa i jest faul?
- Gdzie się ku… wycofujesz?
- Ja muszę 33 warianty znać?
Okręgowy Puchar Polski - 1/8 finału
GKS Zio-Max Nowiny – Wisła Sandomierz 1:3 (1:0)
Paweł Tomczyk 45 – Miłosz Matuszewski 78, Krzysztof Zawiślak 85, Mateusz Stańczyk 88.
Nowiny: Gugulski – W. Niebudek (57 Boszczyk), Grochowski, Brela, Marek – Blicharski (57 Dorowski), M. Gadomski (90 Lurzyński), Papka – Szewczyk (89 Hińcza), P. Gardynik, Tomczyk (72 Olearczyk).
Wisła: Pietrasik – Kajpust (78 Pieniążek), Knapik, Stasiak, Kuśmierczyk – Chmielowiec (63 Taranek), Tyl, Sudy – Zawiślak, Charszla (46 Matuszewski), Klockowski (35 Stańczyk).
Żółta kartka: Matuszewski.
Sędziował: Tomasz Kondrak.
Mecz w liczbach
|
Nowiny |
|
Wisła S. |
|
1 |
gole |
3 |
|
5 |
strzały celne |
12 |
|
4 |
strzały niecelne |
6 |
|
3 |
strzały zablokowane |
8 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
2 |
rogi |
12 |
|
13 |
faule |
9 |
|
1 |
ręki |
1 |
|
0 |
kartki |
1 |
|
0 |
spalone |
0 |
Jaromir Kruk / Fot. Kamil Bielaszewski









