Zamknięte drogi
W bardzo trudnej sytuacją znajdą się piłkarze Lubrzanki Kajetanów po wycofaniu zespołu z czwartej ligi. Nie będą mogli zagrać w tym sezonie już nie tylko w tej klasie rozgrywkowej.
Jak mówią przepisy PZPN wycofanie sprawi, że zawodnicy tego klubu mają uprawnienie do gry w innych zespołach, ale tylko w tych rozgrywkach, których wiosną nie wznowiono. Oznacza to, że w rachubę wchodzą klasa A i klasa B. Świętokrzyska okręgówka ma za sobą już jedną wiosenną kolejkę, ruszyły rozgrywki juniorów i to fatalna informacja dla piłkarzy upadającej Lubrzanki. Szkoda, że szef klubu z Kajetanowa nie podjął decyzji o rezygnacji przed rundą wiosenną, bo dałby wtedy możliwość grupie zawodników do innych klubów. Alberta Zajęckiego chciał Neptun Końskie, Damiana Kopycińskiego też zespoły z czwartej ligi, Patrykiem Zawieruchą interesował się Orlicz Suchedniów. Młodzieżowca, Macieja Pokorę widział u siebie AKS Busko, i tak dalej, i tak dalej. Teraz podopiecznym Rafała Stefańskiego pozostaje wbicie się do klasy A, lub B, i to jak najszybciej (o ile wznowią), lub najwyżej śledzenie rywalizacji w regionie świętokrzyskim w mediach. Zenobiusz Foks, prezes Lubrzanki zaskoczył wszystkich, a na pewno szkoda, że nie dał drużynie dokończyć sezonu 2020/21. Klub z Kajetanowa w fatalnych okolicznościach znika z futbolowej mapy i nie wystawia to najlepszego świadectwa tutejszemu środowisku. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski






