Zychalski z Lubrzanką
Nowy trener Lubrzanki Kajetanów, Marcin Zychalski, który zastąpił Rafała Stefańskiego zaliczył bardzo udany debiut. We Włoszczowie jego drużyna przegrywała 0:2, ale i tak zainkasowała 3 punkty.
Energia Zychalskiego
- Nie wykorzystaliśmy okazji na 3:0, a co się działo potem trudno mi pojąć. W obronie popełnialiśmy mnóstwo błędów – przyznał zawiedziony Sławomir Grzesik, szkoleniowiec Hetmana Włoszczowa. Jeszcze do przerwy goście z nieśmiertelnym Michałem Żyłą między słupkami doprowadzili do remisu. W doliczonym czasie wygraną zapewnił im Damian Kopyciński, gość na którego Lubrzanka może liczyć w trudnych momentach. Klub, który wydawało się upadnie dzięki poświęceniu grupy ludzi utrzymał się przy życiu i walczy o pozostanie w czwartej lidze. – Nie miałem problemów z dogadaniem się z zawodnikami. Wierzę w tę drużynę – podkreśla Marcin Zychalski, który jest przekonany, że w Kajetanowie dostanie większy kredyt zaufania niż parę lat temu w Czarnovii Kielce. Jego energia udziela się podopiecznym, choćby Michałowi Żyle, który wpadł w trans meczowy.

Żądło Spartakusa
Na fatalnej nawierzchni w Bodzentynie Łysica mocno postawiła się Spartakusowi. – Łysica to wybiegany, ambitny zespół, w którym jakość dają na przykład Piotr Maniara czy Jakub Mikos – mówi Krzysztof Trela. Na dziesiątce opiekun gości ustawił Michała Smolarczyka, który miał udział przy bramkowej akcji i obsłużył świetnym podaniem Macieja Żądło. Jeden z najbardziej utalentowanych graczy Spartakusa pokonał golkipera Łysicy. Co ciekawe, Żądło wszedł z ławki, bo trener chciał nim wstrząsnąć.

Sornat jak Robben
- Takie mecze to świetna reklama czwartej ligi. Obie drużyny chciały atakować, strzelać gole – przyznał Jakub Rybus, trener Alitu, który objął prowadzenie dzięki błyskowi Krystiana Sornata. Wychowanek Korony Kielce to jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników w tej klasie rozgrywkowej. Przy bramce zachował się niczym wielki Holender, Arjen Robben. Zszedł do środka, ograł rywala i popisał się precyzyjnym strzałem. Przyjezdni nie dowieźli prowadzenia, bo po rzucie rożnym głową Przemysława Janowskiego pokonał Bartosz Kuzincow, pierwszoplanowa postać w drużynie Mariusza Lnianego. – Wcześniej Janowski ratował gości od utraty goli. Jedni i drudzy stwarzali okazje, szkoda, że na tym ciekawym meczu nie mogło być kibiców – dodał Mariusz Lniany, trener Wiernej.

Psikus Zaręby
W sobotę wygrali Czarni (ze Starem), w niedzielę Orlicz, dwaj najpoważniejsi kandydaci do awansu. Tylko remis zanotowała Moravia Anna-Bud (z Partyzantem), tak samo jak GKS Zio-Max Nowiny. Trenera zespołu z Nowin cieszy kolejny występ drużyny na zero z tyłu, a zapewne też świetna dyspozycja Mateusza Breli. W Końskich rządził Bartosz Sot z Granatu Skarżysko, a wiele działo się w Opatowie. Piłkarze Nidy bali się tego wyjazdu, a ich wątpliwości budziła obsada trójki sędziowskiej. Pińczowianom nie uznano gola na 1:3, potem arbiter skorzystał z okazji i wyrzucił z boiska Karola Stępnika i grająca w dziesiątkę Nida znalazła się w opałach. OKS wyrównał, ale w doliczonym czasie rozjemca nie miał podstaw by nie uznać pięknego trafienia Krystiana Zaręby z połowy boiska. Nie było mowy o spalonym, faulu, nie dało się już nic wymyślić. Ekipa Artura Jagodzińskiego oszukała przeznaczenie, ale szkoda innych drużyn, które muszą się stykać z nieporadnością i szokującymi decyzjami pewnej grupy sędziów. Może oni już powinni odpocząć od gwizdania?

Liczby
12 – razy u siebie w sezonie 2020/21 wygrali Czarni Połaniec
9 – meczów do rozegrania w lidze mają jeszcze Czarni
6 – młodzieżowców w pierwszym składzie na Moravię miał Partyzant Radoszyce
5 – punktów na wyjazdach w tym sezonie zdobył Partyzant
4 – mecze na wyjazdach w sezonie 2020/21 wygrała Lubrzanka Kajetanów
3 – spotkania z rzędu GKS Nowiny bez straconych goli

4 liga (5 poziom) – 29 kolejka
1.05.2021, sobota
Moravia Anna-Bud Morawica – Partyzant Radoszyce 1:1 (0:0)
Karol Gilewski 64 – Mikołaj Mularczyk 78.
Moravia: P. Kubicki – B. Wysocki, Garbala, Detka, Woś (46 Terech) – Miszczyk (46 Durlik), Gilewski, Rabiej (75 Jaroń), W. Młynarczyk (69 K. Kubicki) – Ł. Zawadzki (82 Horna), M. Rybus.
Partyzant: Kaszuba – Szustak, Cegieła, Laskowski, Pękala – B. Długosz, Kulczyński – Palka (90+5 Piwowarczyk), Sobczyk (75 Wojna), Pilarski – Basiak (66 Mularczyk).
Łysica Bodzentyn – Spartakus Daleszyce 0:1 (0:0)
Maciej Żądło 82.
Spartakus: Dutka – W. Brożyna, Cielibała (25 Kaleta), Marcin Dziubek, Sitarz – Hernik (60 Żądło), Ł. Górski, Pietrzyk (60 Dziedzic), Smolarczyk, Patryk Raczyński (89 Wołowiec) – Maciejski.
Czarni Połaniec – Star Starachowice 4:0 (1:0)
Damian Bawor 7, 51, Adrian Gębalski 67, Piotr Ferens 71.
Czarni: Saracen – Smoleń, Meszek, Witek, Dyl – Bażant (84 Skiba), Wątróbski (70 Dziedzic), Misztal – Ferens (78 Śledź), Kamiński (58 Gębalski), Bawor (82 Słowen).
Wierna Małogoszcz – Alit Ożarów 1:1 (0:0)
Bartosz Kuzincow 80 – Krystian Sornat 50.
Wierna: Spurek – O. Szymkiewicz, Bała, Kuzincow, Olesiński (78 Sielecki) – Kraus (85 Szczepańczyk), D. Czarnecki, Soboń, Rejowski – Jaśkiewicz, Grzyb (77 Gajek).
Alit: Janowski – Chorab, Wawrylak, Sołtykiewicz, Kosno – Poński (82 Praga), Kamiński, Król, Stępień, Sornat – Mróz.
AKS Busko-Zdrój – Pogoń Staszów 0:1 (0:0)
Mariusz Lewicki 59.
2.05.2021, niedziela
Neptun Końskie – Granat Skarżysko 1:3 (0:2)
Jakub Urban 48 – Bartosz Sot 28, 90+2, Błażej Miller 36.
OKS Opatów – Nida Pińczów 2:3 (0:2)
Mikołaj Jasiński 61 karny, Mateusz Michalski 76 - Mateusz Madej 4, Michał Krzak 45, Krystian Zaręba 90+4.
Orlicz Suchedniów – Naprzód Jędrzejów 2:0 (2:0)
Andrzej Paprocki 30, Piotr Grzejszczyk 35.
GKS Zio-Max Nowiny – GKS Rudki 0:0
Na ciężkim boisku nie padła żadna bramka. Bardzo dobrze grały linie obrony, a na szczególne wyróżnienie zasłużył Mateusz Brela z ekipy gospodarzy.
Hetman Włoszczowa – Lubrzanka Kajetanów 2:3 (2:2)
Cezary Matuszewski 4 z karnego, 13 - Damian Kopyciński 36 z karnego, 90+3, Dominik Żak 45.
Lubrzanka: Żyła – K. Kołomański, Zawierucha, Kwiatek (70 Maciej Pokora), Cedro – Górzyński, Skrzyniarz, Gryz, Żak – Kopyciński, Zajęcki.





