Kamil Kubicki!!!
Maciej Śmiech wyczuł świetną formę u Kamila Kubickiego i wystawił 32-letniego pomocnika w pierwszym składzie Moravii w meczu z Lubrzanką. Kamil wypadł bardzo dobrze, a jeszcze lepiej w konfrontacji przeciw Nidzie Pińczów.
W 62 minucie Kamil Kubicki (w pierwszej 11 nie wyszedł jego brat, Piotr, ale liczba Kubickich od początku w Moravii się musi zgadzać) popisał się fenomenalnym uderzeniem z dystansu w samo okienko, coś w stylu Argentyńczyka Carlosa Teveza. Tym samym ustalił wynik meczu na 4:1, a już potem nic się nie zmieniło. Moravia szybko wyszła na prowadzenie po indywidualnej akcji Łukasza Zawadzkiego. Z karnego odpowiedział Krystian Zaręba, ale riposta gospodarzy była natychmiastowa. Świetna kombinacja Macieja Horny z Rostislavem Pryjmakiem przyniosła drugie trafienie podopiecznym Macieja Śmiecha. Pod koniec pierwszej połowy Nida zdobyła prawidłowego gola (Marcin Szafraniec), ale arbiter liniowy pomylił się i zasygnalizował pozycję spaloną. Po przerwie swoje dołożył Jakub Rabiej, uderzył pięknie z dystansu na 3:1, a kropkę nad i postawił wspaniałym uderzeniem Kamil Kubicki. – Przerwałem kontrę Nidy. Gol fajny, ale najważniejsze jest dobro drużyny – podsumował w swoim stylu autor czwartego trafienia. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski
4 liga (5 poziom)
23.05.2021, niedziela
Moravia Anna-Bud Morawica – Nida Pińczów 4:1 (2:1)
Łukasz Zawadzki 6, Maciej Horna 19, Jakub Rabiej 54, Kamil Kubicki 62 – Krystian Zaręba 9 karny.
Moravia: Kochel – B. Wysocki, Mateusz Zawadzki, B. Młynarczyk, Woś (67 W. Młynarczyk) – Kamil Kubicki (67 Garbala), Gilewski (70 Detka), J. Rabiej (73 Jaroń) – Horna, Pryjmak, Ł. Zawadzki (72 Durlik).
Nida: Zyguła – Zygan, Morgaś, Szafraniec – Paniec (88 Koszela), Przybysławski, Krzak, Jagodzki, Parlicki – Gajda, Zaręba.
Żółte kartki: Durlik – Przybysławski.
Sędziował: Tomasz Żołądek.



