Konkrety Pana Michała
Podanie, którego nie powstydziłby się Andrea Pirlo czy Xavi Hernandez w 6 minucie meczu Spartakus Daleszyce – Moravia Anna Bud wykonał Michał Jeziorski. Na dodatek pięknie je wykończył Maciej Żądło.
Spartakus chciał przerwać dobrą passę Moravii Anna-Bud, a Krzysztof Trela doskonale przestudiował poprzednie spotkania drużyny Macieja Śmiecha. – To bardzo dobry zespół. Wielu chłopaków gra na hali, więc technicznie wyglądają korzystnie. Grają w piłkę, nie kopią – mówił Trela przed rewanżem z Moravią. Przypomnieliśmy o pierwszym starciu, na wyjeździe Spartakus zwyciężył aż 4:0, a po 2 gole strzelili Maciej Żądło i Patryk Raczyński. Ten pierwszy zaczął trafianie w Daleszycach i, jak to się u nas mówi ustawił mecz. Moravia Anna-Bud została trochę zaskoczona agresywną grą przeciwnika. Michał Smolarczyk cały czas atakował środkowych obrońców przyjezdnych, nawet bardzo ostro i zdarzało się, że Mateusz Zawadzki po jego wejściach leżał na murawie. Smoła polował na gola i w 24 minucie powinien ulokować futbolówkę w siatce, wyszedł świetnie na pozycję, ale się podpalił i nie trafił w bramkę. Potem jeszcze przed przerwą przeprowadził kapitalną indywidualną akcję na skrzydle, ograł przeciwnika, wbiegł w szesnastkę i trochę mu zabrakło precyzji w dograniu. Po przerwie też raz mógł lepiej rozwiązać kontrę gospodarzy, lecz niepotrzebnie się zawahał. To był taki stary dobry Smoła, wersja zespołowa, który poświęca się dla kolektywu. Dla trafienia, za piłką pobiegłby nawet do samych Kielc. Kropki nad i mu brakło, ale wykonał swoją robotę. W rolę profesora nie pierwszy raz wcielił się Michał Jeziorski. Kiedyś grał w Młodej Ekstraklasie w Koronie Kielce i zanosiło się, że pójdzie wyżej. Coś nie wyszło, a teraz bawi się w czwartej lidze. Z Moravią pokazał taki konkretny futbol. Dużo harował, notował przechwyty, odbiory, a dokładał do tego błysk tak jak przy golu na 1:0. Tym podaniem zapoczątkował realizację planu trenera Treli. Zakończył pewnym wykonaniem karnego (Miszczyk faulował Wołowca) w ostatniej minucie. Spartakus odniósł cenne zwycięstwo 2:0, a mocno zapracowali na nie piłkarze tak zwanego drugiego planu. Świetne zawody rozegrali Piotr Pietrzyk na obronie, Daniel Wołowiec w środku pola. Na skrzydle niczym dzik harował Patryk Raczyński, naprawdę silny chłop, a nawet w obronie angażował się Maciej Żądło. Maćka testowała Wisła Płock, może przez chwilę stracił kontakt z bazą, ale chyba zrozumiał, że bez pracy, poświęcenia nie ma co liczyć na postęp. Starsi koledzy, na przykład jak Piotr Ostrowski (też solidny z Moravią) na pewno wiele mu tłumaczą. A dla zespołu Macieja Śmiecha porażka może wyjść na dobre. Trzeba szukać antidotum dla drużyny grające znacznie agresywniej. Ze Spartakusem w ofensywie Moravia grała zbyt wolno i przewidywalnie, a jak pojawiały się okazje do zdobycia goli brakowało jakości wykończenia. Porażki ponoć uczą.
Strzały w meczu Spartakus – Moravia Anna-Bud (2:0)
Spartakus
Celne 5
Michał Jeziorski 1 (gol 1)
Maciej Żądło 1 (1 gol)
Patryk Hernik 1
Mariusz Maciejski 1
Michał Smolarczyk 1
Niecelne 7
Patryk Raczyński 2
Łukasz Górski 1
Michał Jeziorski 1
Michał Smolarczyk 1
Daniel Wołowiec 1
Maciej Żądło 1
Zablokowane 2
Michał Smolarczyk 1
Daniel Wołowiec 1
Moravia
Celne 3
Maciej Horna 1
Kamil Miszczyk 1
Rostislav Pryjmak 1
Niecelne 6
Michał Rybus 2
Karol Gilewski 1
Bartłomiej Młynarczyk 1
Rostislav Pryjmak 1
Jakub Rabiej 1
Zablokowane 3
Jakub Rabiej 1
Michał Rybus 1
Łukasz Zawadzki 1
4 liga (5 poziom)
30.05.2021, sobota
Spartakus Daleszyce – Moravia Anna-Bud 2:0 (1:0)
Maciej Żądło 6, Michał Jeziorski 90 karny.
Spartakus: Dutka – Ostrowski, Pietrzyk, Marcin Dziubek, Hernik (79 W. Brożyna) – Patryk Raczyński, Jeziorski, Wołowiec, Ł. Górski (83 Dziedzic), Żądło – Smolarczyk (74 Maciejski).
Moravia: Kochel – B. Wysocki (54 Miszczyk), Mateusz Zawadzki, B. Młynarczyk, W. Młynarczyk (81 Garbala) – Horna, Rabiej, Gilewski (86 Kamil Kubicki), Ł. Zawadzki – Michał Rybus (71 Terech), Pryjmak.
Żółte kartki: W. Młynarczyk, Horna.
Sędziował: Jakub Pieron.
Widzów: około 100.
/JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski









