Tur Lukaku
Romelu Lukaku to według wielu ekspertów kandydat numer 1 do tytułu króla strzelców finałów Euro 2020. W spotkaniu z Rosją trafił dwukrotnie i wyśrubował, dość skromny zresztą belgijski rekord trafień w tej imprezie.
Lukaku zdobył dwie bramki we Francji w 2016 roku, teraz dołożył kolejne dwie i znając jego zabawa dopiero się zaczyna. Urodzony w Antwerpii 28-letni napastnik ma za sobą udział w finałach MŚ 2014 (ćwierćfinał / 1gol), Euro 2016 (ćwierćfinał / 2 gole), MŚ 2018 (3 miejsce / 4 gole). Teraz już w jednym meczu na Euro 2020 zdobył 2 bramki, jedną z dedykacją dla Christana Eriksena, przyjaciela z Interu Mediolan, który ledwo co przeżył spotkanie Danii z Finlandią. Lukaku to bardzo porządny gość, z szacunkiem do innych ludzi, na poziomie. O piłkarskiej klasie nawet nie wypada wspominać. Dla reprezentacji Belgii strzelił aż 62 gole (w 94 meczach), dzierży krajowy rekord. Rosja, Holandia, Szkocja, Luksemburg, Szwecja, USA, Islandia, Portugalia, Szwajcaria, Finlandia, Norwegia, Irlandia, Cypr, Bośnia i Hercegowina, Estonia, Grecja, Gibraltar, Meksyk, Japonia, Arabia Saudyjska, Egipt, Kostaryka, Panama, Tunezja, Szkocja, Kazachstan, San Marino, Anglia, Dania, Walia, Czechy, Chorwacja – bramkarzy tych zespołów pokonywał Lukaku. Na liście są już Dania i Finlandia, z którymi Czerwone Diabły zagrają zaraz na Euro, ale potem mogą dojść do niej kolejne reprezentacje. Lukaku w końcu pojawił się na tym turnieju by trafiać. /JKM/ Fot. WajdaFoto







