Żyjemy!!!
Choć w pierwszej połowie sytuacja nie wyglądała zbyt dobrze gdy przegrywaliśmy to reprezentacja Polski potrafiła się otrząsnąć i wywalczyć remis z Hiszpanią. Wygrana w potyczce ze Szwecją da biało-czerwonym awans do 1/8 finału Euro 2020.
Po przegranej ze Słowacją na zespół Paulo Sousy i samego selekcjonera spadła lawina krytyki. Mamy tendencje do szybkiego przechodzenia ze skrajności w skrajność. Oczywiście polski futbol to mnóstwo dziwnych układów, układzików, kiepska liga, problemy ze szkoleniem młodzieży, i tak dalej, i tak dalej, ale stać nas na reprezentację, która na dużych turniejach bije się o wyjście z grupy. Nie oszukujmy się, nie mamy potencjału jak Francja, Portugalia, Niemcy, Włochy, Anglia, Holandia i pewnie jeszcze kilka innych nacji, ale przy wykorzystaniu tego co posiadamy stać nas na osiąganie przyzwoitych wyników. Polski futbol potrzebuje lepszego zarządzania, mniej nerwowych ruchów. Na pewno błędem było postawienie po finałach MŚ 2018 na Jerzego Brzęczka, tak samo też trzymanie go długo na tym stanowisku. Paulo Sousa, który został jego następcą nie miał wiele czasu, ale nie da się ukryć, że przed Euro popełnił mnóstwo błędów. Przekombinowywał i starał się nadrabiać to piękną gadką. Spotkanie ze Słowacją pokazało, że nie jesteśmy nadal gotowi do gry trójką środkowych obrońców i wiele zastrzeżeń pozostawia ich współpraca z wahadłowymi. Robert Mak jak dzieci ograł Kamila Jóżwiaka i Bartosza Bereszyńskiego i po tym padł pierwszy gol dla Słowacji. Bereś chyba lepiej niż jako półprawy czuje się jako wahadłowy, lub prawy defensor w czwórce. Z Hiszpanami to on się zagapił i straciliśmy bramkę. Po tym chyba Polacy zrozumieli, że tylko broniąc się i wybijając piłki możemy doznać klęskę. Po zmianie stron wyglądało to o wiele lepiej, wyszliśmy wyżej, a zespół Luisa Enrique nie stwarzał wielu okazji, a zmarnował nawet rzut karny. Lewy dostał wrzutkę, wyrównał i nagle pewnie nasi krajowi hejterzy zamknęli pyski. Robertowi Lewandowskiemu brakuje podań, sam sobie nie będzie przecież zagrywał. Ten gol może być przełomem, podniósł morale polskiej kadry. Nasi grali ofiarnie i wywalczyli cenny remis. Jesteśmy w grze o awans do 1/8 finału.
P.S. Czy Piotr Zieliński dotarł do Sewilli, czy został w Gdańsku?
/JKM/ Fot. WajdaFoto







