Wakacje Mariny
Ponoć piłkarze reprezentacji Polski nie mają lekko. – Poświęcają swój czas, który mogliby wykorzystać na jak to mówią niektórzy luksusowe wakacje po sezonie – to kawałek wypowiedzi Mariny Łuczenko, żony Wojciecha Szczęsnego.
Marinę zbulwersowała fala krytyki pod adresem jej męża i innych zawodników kadry Paulo Sousy. Pani Łuczenko zarzuca kibicom, że widzą tylko dobra materialne, i tak dalej, i tak dalej, szkoda nawet powtarzać. Tym wspomnieniem o luksusowych wakacjach trafiła w sedno, pokazała mniej więcej jak wygląda mentalność części naszych kadrowiczów. Im reprezentacja jest bardziej potrzebna, niż oni reprezentacji, bo przecież musi być szum w social mediach. Gorzej gdy pojawia się krytyka, i to ostra, a na taką biało-czerwoni zasłużyli po klęsce na Euro 2020. Szkoda, ze Marina nie zwróciła uwagi, że wielu fanów wydaje ostatnie pieniądze na takie wyjazdy jak do Rosji. Piłkarze wracają sobie w luksusowych warunkach do domów, klubów, mogą się udać na wypoczynek, a kibicom czasami przychodzi stać godzinami na kontrolach granicznych (COVID-19). Ciekawe czy Pani Łuczenko chciałaby czasami być na ich miejscach, a przecież jej męża też nikt nie zmusza by bronił barw narodowych. Może pora by zrobił sobie odpoczynek od reprezentacji, bo ani ostatni mundial, ani Euro mu nie wyszły. Bronił tak jakby przebywał na wakacjach. Luksusowych. /JKM/ Fot. WajdaFoto





