Europa Rakowa
Raków Częstochowa i Pogoń Szczecin w dwumeczach eliminacji Ligi Konferencji nie zdobyły goli, ale wicemistrz Polski awansował do kolejnej fazy. Większość obserwatorów chwali jednak drużynę Pogoni.
Polskie zespoły mają wiele problemów, ale jeden bardzo poważny. Brakuje im ludzi do wykańczania, strzelania goli, a znalezienie teraz klasowej dziewiątki graniczy z cudem. Pogoń zostawiła po bojach z Chorwatami dobre wrażenie, ale nic z tego sensownego nie wynikło. Portowcy żegnają się z Europą. Raków przed losowaniem uchodził za faworyta starć z Suduvą, ale optymiści zapomnieli:
1) litewski team miał niezłe doświadczenie w pucharach i na rozkładzie m.in. FC Sion, APOEL Nikozja, Maccabi Tel Aviw
2) Raków to pucharowy debiutant
3) Ekipa Marka Papszuna ma problemy kadrowe
4) Ekstraklasa nic nie znaczy w Europie
Mocno osłabieni też Litwini wybrali w konfrontacjach z Rakowem wariant defensywny i dobrnęli do karnych. Jak ktoś wspomni o wielkiej przewadze Rakowa w rewanżu częstujemy go statystyką: w strzałach celnych 3:1 dla wicemistrzów Polski, ale przez 120 minut. Jakoś pokazuje to, że brakowało konkretów, a wynikało to z stosunkowo wolnej gry gospodarzy (w Bielsku). Raków starał się pamiętać o tyłach, bo Suduva miała w przodzie niezłych i silnych zawodników. Przed konkursem jedenastek było jasne, że jeżeli nasza drużyna nie przejdzie to KOMPROMITACJA, a jak przejdzie to… ULGA. Marek Papszun brał pod uwagę wariant z karnymi i doskonale przygotował do tego swoich podopiecznych. Strzelił każdy z nich, a dwa obronił Vladan Kovacević. Klasa, awans choć pewnie w stylu dalekim od oczekiwań, ale jest. – Nie możemy się uważać za czołowy zespół Europy. Suduva wszystko podporządkowała pucharom, odwoływała nawet mecze ligowe, w jej składzie nie brakuje doświadczonych piłkarzy – powiedział Papszun, a na jego zespół spadła fala krytyki. Słusznie? Kwestia względna. Na pewno Raków nie zachwycił, ale osiągnął cel. Większość ludzi z polskiego światka piłkarskiego przecenia siłę ekstraklasy, zapominając, że to póki co sportowo dziadostwo. Żeby z tego dziadostwa wychodzić trzeba nawet w bólach robić takie kroczki jak częstochowianie z Suduvą. Już hejterzy wieszczą klęski Rakowa z Rubinem, ale… dajmy wicemistrzom Polski zagrać z przeciwnikiem z Rosji. Może przy bardziej ofensywnym Rubinie Raków pokaże swoje ciekawsze, lepsze oblicze. Póki co nie jest czołową drużyną Europy. Jaromir Kruk










