Pan Młody Kowalski
W ekstraklasie nie zagrał, choć niektórzy twierdzą, że miał predyspozycje. Ba, Jana Kowalskiego kiedyś nawet chciała Lechia Gdańsk, lecz nie dogadała się z działaczami Siarki Tarnobrzeg. Ślub miał jednak jak gwiazda futbolu.
Wychowanka Wiernej Małogoszcz, który po sezonie 2020/21 zamienił AKS Busko na Pogoń Staszów można spokojnie uznawać za jednego z najpopularniejszych piłkarzy, czy kopaczy jak on sam mówi z regionu świętokrzyskiego. Na pewno chłopak posiadał potencjał na coś więcej, ale z różnych względów nie zaszedł tak wysoko jak oczekiwano i on oczekiwał. Wierna Małogoszcz, Siarka Tarnobrzeg, Granat Skarżysko, Broń Radom, Zdrój (AKS) Busko, teraz Pogoń Staszów, CV może bez szału, ale w każdym z zespołów odgrywał ważną rolę. Kiedyś za dużo dyskutował z sędziami, troszeczkę mu uderzyła woda sodowa, ale się ogarnął. Gdyby Siarka puściła go do Lechii Gdańsk prowadzonej przez Michała Probierza teraz pisalibyśmy o nim zupełnie inaczej. I tak nie wypada pisać o Janku negatywnie, bo to pozytywny człowiek, pasjonat futbolu, który cieszy się grą i zamierza to dalej robić już jako Pan Młody po ślubie z Karoliną Gołębiowską. To była porządna ceremonia w Tarnobrzegu, do tego wesele w Chmielowie. Nie zabrakło na nim ludzi z piłkarskiego światka. Świadek Marcin Grunt, Marcin Kołodziejczyk, Damian Pietras, Mateusz Dziubek, Piotr Stanek, Kamil Król, Filip Rogoziński, Łukasz Zielonka, Norbert Sinkiewicz. Nie dotarł Piotr Radwański, który za Jankiem poszedł z AKS do Pogoni, co wywołało smutek u jego wielbicielek, ale nawet bez wiecznie młodego defensora zabawa się udała. A Janowi Kowalskiemu życzymy by całe jego małżeństwo było piękną bajką. Tak piękną jak jego Karolina. /JKM/ Fot. Marcin Maj













