Metamorfoza Piroga
Artur Piróg w poprzednim sezonie w Koronie II raził nieskutecznością i egoizmem, mało angażował się w grę defensywną. Piro zawodził na całej linii, a wielu go skreśliło. I dziwiono się, że do ŁKS Łagów ściągnął go Ireneusz Pietrzykowski.
Odrodzenie
Opiekun ŁKS Probudex Łagów jest uczulony na krytykę i zawsze potrafi wynaleźć argumenty na swoją korzyść. O Piroga zasłużył jednak na pochwały, bo w meczu z Czarnymi mistrz Polski juniorów 2019 pokazał, że jednak umie biegać, angażować się w defensywę i naprawdę zasuwać dla dobra zespołu. Do tego Artur dołożył jakość. Miał udział w akcji na 0:1, gdy zagrał do Adama Imieli, a ten asystował Piotrowi Cichockiemu. Sam wykończył w 33 minucie dośrodkowanie Dawida Szałasa, a uderzył pierwszorzędnie. Pokazał kilka fajnych technicznych zagrań i widać, że Pietrzykowski do niego dotarł. Może Artur potrzebował zmiany otoczenia, mobilizacji po ostatnim straconym sezonie w rezerwach Korony. W nim był osłabieniem drużyny, ale nawet jak grał bardzo słabo rzadko siadał na ławce. Wierzono, że pokaże swój potencjał. Wreszcie pokazał go już w innych barwach, a w Łagowie czekają na kolejne udane partie Piro, mistrza Turnieju Grudniowego 2019 z Kor-Transem.
Większa jakość
- Łagów wygrał z nami, bo oferował większą jakość w swoich akcjach, był dojrzalszym zespołem – powiedział Grzegorz Wcisło, trener Czarnych Połaniec. Miał dużo racji. Obie akcje bramkowe pierwszorzędne, a goście nie mieli problemów z dłuższymi wymianami podań. Nie bali się gry jeden na jeden. Kapitalną robotę w środku pola wykonał Michał Mydlarz, dobry technicznie, sprytny i waleczny. Były zawodnik rezerw Legii Warszawa, rocznik 2000 liczy, że przez Łagów wiedzie droga do większej piłki, a klub, w którym rządzi Marek Brudek może na nim zarobić. W zespole Ireneusza Pietrzykowskiego udanie zadebiutował też wychowanek Nadnarwianki Pułtusk, do niedawna gracz Legii II. Chłopak też umie co nieco grać w piłkę, podobnie jak Hiszpan Dani Jordar. Żeby nie było tak kolorowo o ŁKS Probudex Łagów to goście w Połańcu razili błędami w wyprowadzaniu piłki i z tego sytuacje mieli miejscowi. Za dużo też niektórzy zawodnicy dyskutowali z sędziami, przeciwnikami i przez to nie skupiali się na grze jak powinni. Łagów w paru momentach uratował golkiper Hubert Banach (sam też raz sprokurował zagrożenie swojej bramki) i… słupek po uderzeniach Michałów: Mazurka i Banika.
Bażant jak Alaba
Paweł Bażant to jeden z filarów Czarnych. Beniaminek ma swoje kłopoty kadrowe (brakowało Konrada Misztala, a nie do końca kontuzję wyleczył Adrian Gębalski) i trener szuka różnych rozwiązań. Bażant jako defensywny pomocnik, taki fałszywy rozgrywający miał zaskakiwać gości nie tylko krzyżowymi podaniami. – Tylko lewa noga – krzyczał do swoich zawodników Pietrzykowski, ale nią właśnie Bażi robił różnicę. Wygrywał mnóstwo pojedynków, niestety dla jego drużyny nic z tego nie wynikało. Koledzy marnowali okazje, także już po przesunięciu Bażanta na lewą obronę. Paweł jak David Alaba, reprezentant Austrii, piłkarz Realu Madryt, do niedawna Bayernu Monachium tak samo bardzo dobrze czuje się na pozycjach lewego defensora i defensywnego pomocnika, takiego z inklinacjami do rozgrywania. W spotkaniu Czarni – Łagów większą jakość pokazali goście, choć w defensywie jest się do czego przyczepiać (dobrze, że profesorsko wypadł Patryk Wilk), ale więcej okazji stworzyli gospodarze. Co to jednak dla pocieszenie dla beniaminka z Połańca?

3 liga (4 poziom) – 1 kolejka
Czarni Połaniec – ŁKS Probudex Łagów 0:2 (0:2)
Piotr Cichocki 7, Artur Piróg 33.
Czarni: Saracen – Smoleń, Krępa, Woś, Bakowski (58 Kron) – Bażant, Hul (79 Mucha) – Mazurek (46 Banik), Wątróbski, Ferens – Bawor (63 Gębalski).
Łagów: Banach – Mamełka (78 Urban), Wilk, Rogala – Cichocki (76 Kapsa), Gierczak, Mydlarz, Dani Jordar – Szałas, Piróg (87 Madej), Imiela.
Żółte kartki: Krępa, Hul, Ferens, Woś, Gębalski, Wątróbski, Wcisło (trener) – Wilk, Cichocki, Imiela, Szałas 2, Pietrzykowski (trener) 2, Gierczak.
Czerwone kartki: Szałas (Łagów) – 83 za 2 żółte, Pietrzykowski – trener (Łagów) – 83 za 2 żółte.
Sędziował: Sebastian Wiśniowski (Tarnów).
Widzów: około 100.
Mecz w liczbach
|
Czarni |
|
Łagów |
|
0 |
gole |
2 |
|
4 |
strzały celne |
3 |
|
4 |
strzały niecelne |
1 |
|
2 |
strzały zablokowane |
2 |
|
2 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
6 |
rogi |
5 |
|
22 |
faule |
20 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
7 |
żółte kartki |
8 |
|
0 |
czerwone kartki |
2 |
|
4 |
spalone |
1 |










