Polska liga piłki nożnej w najbliższej przyszłości
Kibice na całym świecie z niecierpliwością czekają na nowy sezon piłki nożnej, kiedy będą mogli zobaczyć swoich idoli na boisku. Źródło: https://legalbuk.pl/totolotek-kod-promocyjny/ pomoże sprawdzić jakie emocje będą nas czekały w każdej kolejnej kolejce.
Nowy sezon to zawsze wielka niewiadoma. Jacy nowi piłkarze przyjdą do klubu, jacy odejdą. Czy może zobaczymy nowego trenera, który poukłada drużynę w odpowiedni sposób. To właśnie takie pytania budzą emocję wśród kibiców, ale ta ekscytacja jest czymś na co czekają kilka miesięcy.
W Polsce wcale nie jest inaczej. Nasza liga ma to do siebie, że kluby często zmieniają swoich trenerów, mimo że nazwiska są niemalże te same. Jaka zatem przyszłość czeka naszą Ekstraklasę? Kto okaże się tą najlepszą drużyną, która powalczy o Mistrzostwo Polski? Ciężko określić, ale na pewno wysuwa się kilku kandydatów.
Legia Warszawa skupiła się na Lidze Mistrzów i mimo ogromnej woli walki przegrali mecz z Dynamem Zagrzeb. Teraz czeka ich rywalizacja w Lidze Europy. Po pokazaniu się z dobrej strony, mogą myśleć o niezłej grze w Ekstraklasie. Kilku zawodników takich jak Emreli czy Liquinhas pokazali, że potrafią grać w piłkę. Sporą stratą może okazać brak kontuzjowanego Bartosza Kapustki. Liga Mistrzów sporo namieszała też w grafikach stołecznej drużyny, ponieważ spowodowała przełożenie meczów między innymi z Zagłębiem Lubin oraz Termalicą.
Lech Poznań z mocnym przytupem rozpoczął nowy sezon. Pierwsze miejsce po trzech spotkaniach, ale brak kompletu punktów. W tym roku klub świętuje stulecie, więc oczekiwania od Zarządu, ale przede wszystkim od kibiców są spore. Motorem napędowym drużyny jest dziewiętnastoletni Jakub Kamiński. Chłopak mocno liczy na powołanie do reprezentacji, dlatego też w każde spotkanie wkłada maksimum energii. Skorża jest mocno zmotywowany do działania, co zresztą przekłada się na dobrą atmosferę w klubie. Mimo braków kadrowych i zmienników za kluczowych graczy, ambicję są spore i Lech w tym sezonie może sporo namieszać.
Mimo kilku kandydatów na Mistrza, zawsze ktoś może się okazać czarnym koniem sezonu. Raków Częstochowa radzi sobie naprawdę nieźle. Sporo nowych transferów, w tym najnowszy nabytek Fabio Sturgeon z Portugalii pokazuje, że ich pomysł na przyszłość może przynieść korzyści. Być może nie grają przesadnie efektownie, ale na pewno efektywnie. Pokazali to w ostatnim meczu z Wisłą Kraków, która zdecydowanie lepiej wyglądała od drużyny z Częstochowy, aby ostatecznie spotkanie przegrać. Ciekawym przypadkiem jest Cracovia. Prowadzona przez Michała Probieża drużyna gra naprawdę słabo początkiem sezonu i sam trener do tego się przyznaje. Przeprasza kibiców za ich postawę, ale obiecuje poprawę. Ciekawym jest to, że Probież nie stawia na polskich zawodników. W podstawowej jedenastce zazwyczaj pojawia jeden lub dwóch polskich zawodników. Być może spore rotacje i inne języki ze sobą nie współgrają. Sporo pracy przed drużyną z Krakowa.
Mimo specyfiki polskiej Ekstraklasy, nie może jej odmówić tego, że jest wyjątkowa. Być może nie najpiękniejsza gra, brak dryblingów i składnych akcji mogą kibica doprowadzać do lekkiego podniesienia ciśnienia, ale i tak nie potrafimy bez polskiej piłki żyć. Mamy wspaniałe kluby z długoletnią tradycją i być może za jakiś czas zobaczymy nasze kluby walczące w Lidze Europy czy Lidze Mistrzów również w fazach grupowych, czego sobie wszyscy życzymy.
Fot. Radek Piasecki


