Korona – Jastrzębie 2:1
Po niezbyt dobrym występie w Kielcach Korona pokonała GKS Jastrzębie i zrobiła kolejny kroczek w kierunku ekstraklasy. Na drugim poziomie rozgrywkowym takie mecze się będą zdarzać, oby z happy-endem.
Jak coś idzie to idzie. Już w 3 minucie Korona cieszyła się z prowadzenia. Po akcji Łukasza Sierpiny nieporadnie zachował się Mateusz Słodowy, a Adam Frączczak wepchnął piłkę do siatki. Niestety, już po kwadransie Marcin Szpakowski próbując naprawić błąd kolegów sam… popełnił błąd i skorzystał z tego Dariusz Kamiński. W pierwszej części kielczanie grali strasznie nierówno, nerwowo, ale w doliczonym czasie znów objęli prowadzenie po precyzyjnym strzale Jakuba Łukowskiego (w 36 minucie trafił w poprzeczkę). Po przerwie w poczynaniach gospodarzy zbyt dużo było niedokładności i trochę pracy miał Konrad Forenc. Do ostatniego gwizdka Korona cierpiała, ale wynik nie uległ zmianie.
Liczba meczu
31 – lat temu GKS Jastrzębie rozegrał swój ostatni mecz w najwyższej polskiej lidze, gdzie spędził jeden sezon
1 liga (2 poziom)
14.08.2021, sobota
Korona Kielce – GKS Jastrzębie 2:1 (2:1)
1:0 Adam Frączczak 3 klatką piersiową (asysta Sierpina)
1:1 Dariusz Kamiński 15 prawą nogą (asysta Szpakowski – piłkarz Korony)
2:1 Jakub Łukowski 45+1 prawą nogą zza pola karnego (asysta Frączczak)
Korona: Forenc – Szymusik, Malarczyk, Koj, Sierpina – Podgórski (46 Pervan), Szpakowski (85 Nojszewski), Filipe Oliveira, Kiełb (85 Petrović) – Łukowski, Frączczak (72 Mat. Lewandowski).
Jastrzębie: Pawełek – Borkała, Bojdys, Słodowy, Witkowski – Kuczałek, Balboa (46 Feruga), D. Kamiński, Handzlik, Gajda (59 Niewiadomski) – Rumin.
Żółte kartki: Frączczak – Kuczałek.
Sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk)
Widzów: 4009.
/JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski









