Vladek z Rakowa
Kiedy Marek Papszun ściągał do Rakowa Vladislava Gutkovskisa nie brakowało głosów krytyki. Trener wiedział jednak co robi, a pod jego skrzydłami wychowanek Skonto Ryga zdobił wielkie postępy.
Gutkovskis przychodził do Termaliki Nieciecza z łatką wielkiej nadziei łotewskiego futbolu, był królem strzelców tamtejszej ligi w 2014 roku. Wiosną 2016 w ekstraklasie zaliczył tylko 7 meczów i nie strzelił żadnego gola. Sezon 2016/17 już był dla niego lepszy – 8 trafień w 31 spotkaniach, ale potem pogorszyły się liczby – w sezonie 2017/18 3 trafienia na 20 meczów, a klub z Niecieczy zanotował spadek. Jednym z winowajców uznano chimerycznego spolszczonego Władka (Vladka), któremu w naszym kraju się bardzo spodobało. Został w Termalice i na zapleczu elity od czasu do czasu pokazywał, że coś w sobie ma. Sezon 2018/19 niefortunnie zainaugurował samobójem z Bytovią, ale potem strzelał gole rywalom zespołu z Niecieczy, w całych rozgrywkach pierwszej ligi 9 na 25 gier. Wówczas nie przełożyło się to na awans, lecz w kolejnym podejściu Termalica dopięła swego z udziałem Gutka (12 trafień w 25 spotkaniach). Miał być jej filarem po powrocie na najwyższy szczebel w Polsce, ale sięgnął po niego Raków. Widział go w swojej koncepcji Marek Papszun. Niezły technicznie i silny fizycznie Gutkovskis wziął się mocno do pracy i przydał drużynie z Częstochowy. Strzelał ważne gole, tego najważniejszego na wyjeździe w kwalifikacjach Ligi Konferencji z Rubinem Kazań i pokazał z dobrej strony na arenie międzynarodowej. Zdobywca Pucharu Polski 2021 od 2016 roku jest powoływany do reprezentacji Łotwy i uzbierał w niej 26 występów. Strzelił tylko 4 gole. To tylko było jeszcze bardziej tylko przed spotkaniem z Gibraltarem, wygranym przez Łotyszy 3:1. Vladek zanotował dublet, najpierw pewnie wykonał rzut karny, potem sfinalizował akcję kolegów. Na razie w kadrze pokonywał tylko bramkarzy San Marino, Andory i Gibraltaru, ale wierzy się we znaki mocniejszym zespołom. 4 września czeka go bój z Norwegią, w której bryluje Erling Haaland. Na pewno Marek Papszun się tym zainteresuje. Fot. WajdaFoto







