Finaliści trójek
Taki zawodnik jak Paweł Markowicz to na warunki świętokrzyskiej czwartej ligi skarb. Wybiegany, zdyscyplinowany, przydatny w obronie, ataku. Trener Paweł Czaja wiedział co robi ściągając mistrza Grudniowego z Banga do Pogoni Staszów.
Podobne filozofie
W Staszowie w hicie czwartej ligi spotkali się trenerzy z Koroną Kielce w CV – Maciej Śmiech i Paweł Czaja. Obu łączy podobna filozofia, chcą budować akcje od tyłu, kreować, eliminować długie podania na pałę. Jeden i drugi lubią ustawienie 4-2-3-1. W środku pola lepiej wyglądała Moravia, momentami dominowała, ale nie przekładało się to znacząco na sytuacje. Jedni i drudzy mieli mniej więcej po tyle samo setek i po końcowym gwizdku odczuwali niedosyt.
Ramos ze Staszowa
Prowadzenie Pogoni dał po wolnym Jana Kowalskiego Piotr Radwański. Nabytek z AKS Busko przydał się przy stałym fragmencie gry pokazując wykończenie w stylu Sergio Ramosa. Tego brakowało w meczu z Moravią Dorianowi Buczkowi, który marnował czas na marudzenie i dyskusję z sędzią liniowym. Może Dorian zostanie dobrym sędzią, kto wie, na razie jednak w Staszowie liczą na jego dużo trafień. Sama siłownia ich chyba nie zapewni.
Tur z Morawicy
W Moravii świetnie w defensywie wyglądał Mateusz Zawadzki – profesura. W pomocy znowu klasę pokazał Michał Zawadzki, nieźle grał Jakub Rabiej, a w ataku rywali zamęczał Michał Rybus, wicemistrz Grudniowego 2020 (z Dawideksem). W 25 minucie Rybusa zatrzymał Jakub Karyś. Na początku drugiej odsłony napadzior Moravii wykorzystał nieporozumienie Sudego z Karysiem i doprowadził do remisu. Potem wygrywał wiele pojedynków, raz ładnym podaniem obsłużył Michała Zawadzkiego, ale ten oddał niecelny strzał. – Rybus to bardzo nieprzyjemny napastnik – mówił przed meczem Paweł Czaja. Miał rację, bo po starciach z bardzo silnym fizycznie Michałem parę razy na boisku leżeli jego podopieczni. Rybus jest w bardzo dobrej formie.
Najlepszy w Pogoni
Paweł Markowicz wyszedł na flance z trójki ofensywnych pomocników. Bardzo dobrze współpracował z kolegą z Banga – Karolem Armatą i po ich wymianach podań robiło się ciekawie. Pawka łatał też dziury w środku pola i pilnował mocno tyłów. Zagrażał bramce Piotra Kubickiego, bronił swojej, takich odpowiedzialnych grajków chciałby mieć chyba każdy szkoleniowiec w czwartej lidze świętokrzyskiej. Bez Markowicza tego dnia Pogoń nie ugrałaby nawet punktu, bo z gry goście byli lepsi.
Liczba
11 – medalistów Turnieju Grudniowego wyszło w pierwszych jedenastkach obu drużyn
4 liga (5 poziom)
11.09.2021, sobota
Pogoń Staszów – Moravia Anna-Bud Morawica 1:1 (1:0)
Piotr Radwański 45+3 – Michał Rybus 47.
Pogoń: Karyś – Pańtak (64 Rozmysłowski), Radwański (77 Dela), Sudy, Musiał – Wawrylak (64 Guz), Głowa (46 Piskorz) – Paweł Markowicz, Armata, Jan Kowalski (77 Zębala) – Buczek.
Moravia: P. Kubicki – Węgliński, Mateusz Zawadzki, B. Wysocki, F. Rogoziński (62 Woś) – Michał Zawadzki, Rabiej (73 Kamil Kubicki) – Horna (73 Maciej Pokora), Pryjmak, Ł. Zawadzki – Michał Rybus (85 Miszczyk).
Żółte kartki: Pańtak, Radwański, Głowa – Rabiej, F. Rogoziński, Pryjmak, Woś, Ł. Zawadzki, Michał Rybus.
Sędziował: Adam Jamka (Kielce).
Widzów: około 200.






