Karny to nie gol
- Znowu nie potrafimy strzelić gola na wyjeździe – mówił zasmucony Mariusz Ludwinek, trener GKS Zio-Max Nowiny. Jego zespół nie wykorzystał nawet karnego i przegrał w Busku z AKS 0:1.
Przed przerwą goście okresami nie schodzili z połowy AKS, lecz bez przełożenia na gole. Sami dostali sztukę, a Marcel Motyl pokonał Bartosza Gugulskiego strzałem… tyłem głowy. W 42 minucie drugi raz do siatki Nowin trafił Olaf Grad, lecz sędziowie zasygnalizowali spalonego co wywołało poruszenie na ławce gospodarzy. Sytuacja kontrowersyjna, ale trudna do rozstrzygnięcia, taka jakich w piłce wiele. Po przerwie AKS pokazał więcej w ofensywie, ale rezultat długo nie ulegał zmianie. Wydawało się, że ulegnie, bo arbiter przyznał GKS rzut karny za faul Jakuba Pichety. Nie chcę się wypowiadać na temat sędziowania – podkreśla Mariusz Kośmider. – Jeżeli bramkarz wybija piłka i nierozważnie trafia w przeciwnika to karny jest oczywisty – tłumaczył Tomasz Żołądek, arbiter. Karny to jednak nie gol, a Dominik Szewczyk nie trafił w bramkę…
4 liga (5 poziom)
11.09.2021, sobota
AKS Busko-Zdrój – GKS Zio-Max Nowiny 1:0 (1:0)
Marcel Motyl 30.
Dominik Szewczyk (Nowiny) nie wykorzystał karnego w 90+2 – nie trafił w bramkę.
AKS: Picheta – Karasek, Bandura, Grad, Motyl – Bracisiewicz (70 Taler), Kobryń – R. Szymański, K. Szymański (65 Florczyk), P. Kowalczyk (75 Stępnik) – Janiec (81 Ganczarski).
Nowiny: Gugulski – Krzeszowski, Brela, Cichoń (65 Petelicki), D. Pietras – Gadomski, Szmalec, Sinkiewicz (46 Blicharski) – Olearczyk, Papka (75 P. Gardynik), Kot (65 Szewczyk).




