Korona – Sandecja 0:1
- Czułem, że możemy zdobyć twierdzę Kielce – mówił przed meczem z Koroną Dawid Pietrzkiewicz, bramkarz Sandecji Nowy Sącz. Jego przeczucia się sprawdziły, zachował czyste konto, a goście wygrali po bramce Tomasza Boczka.
Sandecja nieźle gra na wyjazdach i przyzwyczaiła się do roli gościa. Dariusz Dudek poukładał zespół po swojemu i sprawił, że trzeba się z nim liczyć. Z Koroną przyjezdni szybko wyszli na prowadzenie, a podopieczni Dominika Nowaka mieli problem z reakcją. Żółto-czerwoni grali zbyt przewidywalnie i wolno w ataku. Wysunięty Adam Frączczak zawodził, nie miał też wsparcia. Środek pola Korony jakby nie istniał, goście wygrali batalię o środek pola. Cały czas zastanawia czy nie można lepiej wykorzystać potencjału Filipe Oliveiry, jego umiejętności techniczne. To zawodnik na dziesiątkę, szkoda go obciążać głównie zadaniami defensywnymi. Korona przycisnęła w pierwszym kwadransie po przerwie, jednak tak jak w przekroju całego spotkania brakowało precyzyjnych dośrodkowań. Decyzyjność, raczej jej brak pogrążyły lidera. Piłkarze Korony chcieli wejść z piłką do bramki, nie kwapili się do oddawania strzałów. – Sandecja momentami rozpaczliwie się broniła – powiedział na pomeczowej konferencji Dominik Nowak. My się skłaniamy bardziej ku temu, że rozpaczliwie atakowała Korona rozpracowana przez trenera Dudka. Kielczanie, jeśli chcą się utrzymać na szczycie muszą coś zmienić, dołożyć element zaskoczenia, bo nawet na zapleczu elity stale powtarzane schematy nie zawsze działają. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski
Liczba
4 – razy w tym sezonie czyste konto zachował Dawid Pietrzkiewicz, bramkarz Sandecji
1 liga (2 poziom)
18.09.2021, sobota
Korona Kielce – Sandecja 0:1 (0:1)
0:1 Tomasz Boczek 12 prawą nogą (asysta Chmiel)
Korona: Forenc – Szymusik (83 Zebić), Malarczyk, Koj, Danek (46 Błanik) – Podgórski (71 Mat. Lewandowski), Filipe Oliveira, Szpakowski (77 Górski), Sierpina – Łukowski, Frączczak.
Sandecja: Pietrzkiewicz – Kobryń, Rudol, Boczek, Słaby – Chmiel (88 Małkowski), Piter-Bucko, Walski, Sovsić (59 R. Janicki), Szczepanek (46 Zych) – Dikov (60 Wolny).
Żółte kartki: Filipe Oliveira, Frączczak, Nowak (trener), Mazur (fizjoterapeuta) – Szczepanek, Chmiel, Słaby, Janikowski (kierownik drużyny).
Sędziował: Grzegorz Kawałko (Białystok).
Widzów: 4519.







