Rybus – Rybus 1:2
Bracia Rybus mają swoje ambicje i cele, chcą strzelać jak najwięcej goli. W czwartej lidze doszło do starcia Michała (Moravia Anna-Bud) z Jakubem (Korona II), z którego zwycięsko wyszedł młodszy Kuba. Obaj nie zawiedli.
Michał - 1:0
Piłkarze Korony II jeszcze dobrze zapoznali z boiskiem (było dość grząsko), a już Adrian Sandach musiał wyciągać piłkę z siatki. Po podaniu Michała Zawadzkiego gola strzelił Michał Rybus i gospodarze objęli prowadzenie. Korona II próbowała szybko odpowiedzieć i dwukrotnie przed szansą stawał Jakub Rybus – w 8 minucie po podaniu Ernesta Jopkiewicza i w 17 gdy zagrywał Karol Turek. Zamiast wyrównać kielczanie przyjęli drugiego gola, po rzucie wolnym Kacpra Rogozińskiego Rostislav Pryjmak uderzył głową, a futbolówka po odbiciu się od poprzeczki przekroczyła linię bramkową.
Jakub – 2:1 i 2:2
Jeszcze przed przerwą młodszy z Rybusów zdobył kontaktowego gola dla kielczan, a w 51 minucie po ładnym uderzeniu od poprzeczki doprowadził do remisu. Kuba był bardzo aktywny, wygrywał sporo pojedynków, dał trochę radości rodzinie obecnej na meczu, ale w 52 minucie jego zespół znów przegrywał. Tym razem po dośrodkowaniu Macieja Horny piłkę do własnej bramki skierował Krzysztof Kiercz. Po chwili mogło być 3:3, lecz Piotr Kubicki w sytuacji sam na sam zatrzymał Kubę Rybusa.
Czas Strzebońskiego
Wiele osób uważa, że na szansę w pierwszej drużynie Korony zasługuje Miłosz Strzeboński. Skrzydłowy zbliżający się do osiemnastki (19 listopada obchodzi urodziny) na Moravii zasygnalizował duże aspiracje. Strzelił trzeciego gola dla kielczan, a przy czwartym – samobójczym Mateusza Zawadzkiego dośrodkowywał z rzutu rożnego. Korzystny dla siebie wynik podopieczni Marka Mierzwy dowieźli do końcowego gwizdka.
Dlaczego Korona II wygrała?
Miała mocne skrzydła. Na boku, szczególnie prawej stronie Moravii goście często robili przewagę liczebną, a w środku, szczególnie w drugiej odsłonie bardzo dobrze dzielił Ernest Jopkiewicz. Kielczanie mieli więcej jakości i byli konkretniejsi.
Dlaczego Moravia przegrała?
W obronie nie wygląda najlepiej, przyjmuje gole po stałych fragmentach. Do tego zmarnowane okazje (m.in. setki Pryjmaka), a dużo na płynności w grze podopieczni Macieja Śmiecha tracili po kolejnych zmianach. Za łatwo w pewnych sektorach boiska gospodarze dali stwarzać przeciwnikowi przewagę liczebną i z tego wynikało wiele okazji dla Korony II.
Liczba
59 – procent posiadania piłki przez Koronę II
4 liga (5 poziom)
19.09.2021, niedziela
Moravia Anna-Bud Morawica – Korona II Kielce 3:4 (2:1)
Michał Rybus 1, Rostislav Pryjmak 32, samobójcza Krzysztof Kiercz 52 – Jakub Rybus 34, 51, Miłosz Strzeboński 64, samobójcza Mateusz Zawadzki 77.
Moravia: P. Kubicki – Miszczyk (75 W. Młynarczyk), Mateusz Zawadzki, B. Młynarczyk, F. Rogoziński (57 Woś) – Michał Zawadzki, Rabiej (85 Gilewski) – Horna (75 Maciej Pokora), Pryjmak, Ł. Zawadzki – Michał Rybus (84 Stawecki).
Korona II: Sandach – Zwoźny (46 Więckowski), Kiercz, Seweryś (46 Majewski), Bujak (55 Szywacz) – Sewerzyński, K. Turek – J. Rybus, Jopkiewicz, Strzeboński – Bortniczuk (72 Bojańczyk).
Żółte kartki: Mateusz Zawadzki, Pryjmak, W. Młynarczyk, Gilewski – Zwoźny, Jopkiewicz, J. Rybus, K. Turek, Sandach.
Sędziował: Krzysztof Wiśniewski (Kielce).
Widzów: około 200.











