Dariusz Kozubek o wygranej Spartakusa w Muszynie 6:1
Damian Gil dwie, Marek Gołąbek, Radosław Szmalec, Mariusz Maciejski, Bartosz Gębura lub Damian Paździor, bramkarz Popradu samobójcza – Spartakus rozstrzelał w Muszynie Poprad 6:1 i trener Dariusz Kozubek wraz z jego podopiecznymi mógł wracać zadowolony w świętokrzyskie. Szkoleniowiec, który wykonuje fantastyczną robotę w popularnych Dallasach podzielił się z Kieleckim Futbolem swoimi wrażeniami.
6:1 w Muszynie robi wrażenie. To był spacerek?
Dariusz Kozubek, trener Spartakusa Daleszyce: Byliśmy dobrze przygotowani do tej potyczki i maksymalnie wykorzystaliśmy absencję w ekipie Popradu Merklinera, Janura i Damasiewicza, trzech kluczowych graczy. Swoje na pewno zrobiło, że przyjechaliśmy na mecz dzień wcześniej. Klub zapewnił nam hotel w Krynicy, wypoczęliśmy, drużyna skorzystała z okazji do konsolidacji i to znalazło przełożenie na boisku.
Nie było problemów ze zwolnieniem piłkarzy z ich miejsc pracy?
Nie wszyscy mogli pojechać do Muszyny, między innymi Tomek Palka, więc jako drugiego golkipera wzięliśmy chłopaka z zespołu rezerw. Brakowało nam kilku zawodników, ale po to mamy szeroką kadrę by zawsze było zastępstwo.
Kogo można wyróżnić za występ w Muszynie?
Całą drużynę. Cieszy, że młodzież tak się pokazuje. Szmalec, Kaleta, Wiktor Wołowiec zaliczyli dobre zawody, cieszą też dwie asysty Ostrowskiego, chłopaka, który ma papiery na poważne ligi.
![]()


