Plan Stelmacha
24-letni Przemysław Stelmach to jeden z najbardziej uniwersalnych piłkarzy w ŁKS Probudex Łagów. Teraz kibice liczą na niego szczególnie, bo rywalem ekipy Ireneusza Pietrzykowskiego będzie Siarka Tarnobrzeg.
Dla byłego zawodnika Stali Stalowa Wola potyczki z Siarką Tarnobrzeg mają szczególną wymowę?
Przemysław Stelmach: W Stali dało się odczuć wagę tych spotkań, były najważniejsze w całym sezonie, szczególnie dla kibiców. Teraz bronię barw ŁKS Probudex Łagów i każdy mecz jest dla mnie istotny. Zawaliliśmy spotkanie z Orlętami Radzyń Podlaski, więc idealną okazję do rehabilitacji daje nam konfrontacja z Siarką Tarnobrzeg. Siarka to lider, ale na boisku na tle tej klasy przeciwnika można pokazać się z bardzo dobrej strony i wygrać.
Dlaczego tak słabo zaprezentowaliście się z Orlętami?
Mecz nam nie wyszedł, a rywal postawił twarde warunki. Orlęta to bardzo silny fizycznie zespół, przewyższali nas w tej kwestii, a my popełnialiśmy proste błędy. Takie spotkania się zdarzają i nie zamierzam szukać usprawiedliwień. Nie możemy narzekać na przemęczenie, bo nie gramy regularnie co trzy dni. Trzeba ustabilizować formę. Mamy mocny skład, nie brakuje u nas dobrych piłkarzy, tylko wiadomo – w sezonie są okresy, w których pojawiają się problemy kadrowe – urazy, kontuzje. Trzeba to po prostu przezwyciężać. Cieszę się, że trafiłem do ŁKS Probudex Łagów. Miałem jeszcze ważną umowę ze Stalą Stalowa Wola, ale uznałem, że zmiana mi się przyda, tym bardziej, że chciałem regularnie grać. Smutniej zrobiło się też po odejściu rok wcześniej Dawida Pietrzkiewicza, dziś bramkarza Sandecji Nowy Sącz. (śmiech).
Czujesz, że masz mocną pozycję w Łagowie?
Grałem po przyjściu, takim last minute w środku pomocy, a ostatnie trzy mecze w środku defensywy, co wynikało z braków kadrowych. Jestem do dyspozycji trenera tam gdzie mnie potrzebuje, ale najlepiej czuje się w pomocy. Najważniejsze bym pomagał drużynie.
Jakie cele stawiasz sobie w Łagowie?
Najważniejsza jest drużyna i zrobimy wszystko by zająć jak najwyższe miejsce w tabeli. W ŁKS Probudex wszystko mamy świetnie poukładane, klub organizacyjnie wygląda bardzo solidnie, niczego nam nie brakuje. Możemy cieszyć się grą, a z dnia na dzień stajemy się mocniejsi. Dla mnie to super miejsce do kontynuowania piłkarskiej przygody i mam szansę zrobić tu poważny krok do przodu. Rozmawiał Jaromir Kruk / Fot. Kamil Bielaszewski












