Korona – GKS Tychy 0:1
W 21 minucie Adam Frączczak nie trafił z bliskiej odległości do pustej bramki GKS Tychy. Przed przerwą to się zemściło, bo Konrada Forenca pokonał Damian Nowak, który skutecznie dobijał swoje uderzenie.
Korona miała szansę dogonić Widzew Łódź, ale nie zagrała tak skutecznie jak ze Skrą Częstochowa. Nie było już tyle okazji, strzałów z dystansu. Tener Nowak zadziwiał zmianami, tradycyjnie brakowało podjęcia ryzyka. W przerwie Marcela Gąsiora zastąpiło Mario Zebiciem, czyli defensywnego pomocnika defensywnym, a nawet obrońcą. Korona przegrywała 0:1, zaś na ławce siedział kreatywny Miłosz Strzeboński, może jednak według coacha za młody. Zaskakujące było zejście Dawida Błanika, który lubi grać jeden na jeden. W ofensywie kielczanie są zbyt wolni i przewidywalni, nie ma typowej dziesiątki. Dośrodkowania z flanek padały łupem tyszan, którzy zasłużyli na wygraną z Koroną. Pod wodzą Dominika Nowaka żółto-czerwoni demonstrują nudnawy futbol i jak się nie poprawią to mogą nawet nie zająć na koniec sezonu lokaty premiowanej barażami. /JKM / Fot. Kamil Bielaszewski
Liczba
3 – porażki na własnym terenie w tym sezonie poniosła Korona Kielce
1 liga (2 poziom)
24.11.2021, środa
Korona Kielce – GKS Tychy 0:1 (0:1)
Damian Nowak 40 lewą nogą (dobitka swojego uderzenia)
Korona: Forenc – Danek, Malarczyk, Koj, Sierpina – Podgórski (66 J. Górski), Gąsior (46 Zebić), Szpakowski (77 Mat. Lewandowski), Błanik (58 Petrović) – Łukowski, Frączczak.
GKS: Jałocha – Połap, Nedić, Szymura, Mańka – Kargulewicz (72 Biel), J. Piątek, Żytek, Kozina – Damian Nowak (85 Jaroch), Malec.
Żółte kartki: Sierpina, Gąsior, Petrović, Koj – Kozina, Połap, J. Piątek.
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk).
Widzów: 2357.



