Jesień AKS
Latem w AKS Busko panowało spore zamieszanie i to odbiło się na sytuacji kadrowej zespołu. Mariusz Kośmider zdołał jednak poukładać klocki, na tyle, że po rundzie jesiennej na niezłym siódmym miejscu.
W ostatnich siedmiu meczach AKS nie zaznał smaku porażki (4-3-0) i potrafił zremisować nawet na wyjeździe z Koroną II Kielce. To naprawdę fajne osiągnięcie, a co ciekawe AKS nie udało się w dwóch kolejnych spotkaniach wyjść taką samą jedenastką i… zestawić identycznej linii obrony. U siebie zespół z Buska uległ tylko Neptunowi, ugrał 17 oczek. Na wyjazdach szału nie było – jedna wygrana, za to aż 5 remisów. Jak zwykle wyróżniano Mateusza Jańca, gościa przerastającego czwartą ligę, a w drugim etapie jesieni znakomitą formę osiągnął Mateusz Zacharski. Na Sachę Kośmider postawił mocno, znalazł z nim nić porozumienia, a mistrz Turnieju Grudniowego trójek z Bangiem odwdzięczył się znakomitą postawą na boisku. Trener AKS nie ma problemów z dogadywaniem się nawet z zawodnikami mającymi w przekonaniu wielu trudne charaktery. Jan Kowalski, któremu podziękowano w Pogoni Staszów jest tego najlepszym przykładem. Może Janek powinien wrócić do Buska? Trudno jednak na tę chwilę przewidywać kolejne posunięcia kadrowe AKS, na pewno jednak przydałyby się wzmocnienia, a Kośmider zasłużył na docenienie swojej pracy. /JKM/


















