Od Cieślika do Hajto
Polska cieszy się z wylosowania Rosji w barażach o finały MŚ 2022, ale historia pokazuje, że nie jest to łatwy rywal. Ze sborną pod obecnym szyldem i za czasów ZSRR biało-czerwoni wygrali tylko 4 mecze, a żadnego na wyjeździe.
Przypominamy bohaterów zwycięstw z naszym sąsiadem.
Gerard Cieślik - 1957
W październiku 1957 Polakom nie dawano dużych szans na wiktorię z mocnymi Sowietami w eliminacjach MŚ. Ekipa ZSRR w Moskwie rozbiła biało-czerwonych w Moskwie 3:0, ale w Chorzowie kapitalnie zagrał Gerard Cieślik, który dwukrotnie pokonał legendarnego Lwa Jaszyna. Honorowe trafienie dla gości uzyskał Walentin Iwanow, a po końcowym gwizdku rozentuzjazmowany tłum zniósł naszych piłkarzy z płyty Stadionu Śląskiego na rękach, a autora golu uznano za bohatera narodowego. Wiktoria z Wielkim Bratem dała niesamowitą radość Polakom w naprawdę trudnych czasach, bo przecież tak naprawdę byliśmy pod butem Sowietów. Ta historia nie zakończyła się happ-endem, bo w dodatkowym boju, de facto barażu ulegliśmy drużynie ZSRR 0:2. To sborna pojechała na mundial do Szwecji.
Polska – ZSRR 2:1 (1957)
Ernest Pohl - 1961
W maju 1961 mecz towarzyski Polska – ZSRR na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie oglądało 75 tysięcy kibiców. Lew Jaszyn skapitulował raz, po trafieniu Ernesta Pohla z rzutu karnego w 71 minucie. Triumf nad ówczesnymi mistrzami Europy wywołał euforię, lecz ten stan szybko opadł po porażce z Jugosławią w eliminacjach MŚ. Na mundial do Chile pojechali Rosjanie i Plavi, zmierzyli się nawet ze sobą. Ekipa ZSRR wygrała 2:0, wyszła z grupy z pierwszego miejsca, a w ćwierćfinale nie dała rady gospodarzom. Polska w tamtym okresie dysponowała ciekawym zespołem, niestety trafiała w kwalifikacjach MŚ na tuzów. Jugosławia skończyła finały MŚ 1962 na czwartym miejscu.
Polska – ZSRR 2:1 (1961)
Włodzimierz Lubański – 1972
W kluczowym spotkaniu drugiej fazy turnieju olimpijskiego w Augsburgu w 69 minucie Kazimierz Górski wpuścił Zygfryda Szołtysika. Za Zbigniewa Guta miał wejść Andrzej Jarosik, ale odmówił trenerowi i tym samym zakończył swoją reprezentacyjną karierę. Szołtysik miał inne podejście, dał impuls drużynie. Karny, po którym Kazimierz Deyna wyrównał wywalczył genialny Włodzimierz Lubański. On też asystował Szołtysikowi w 87 minucie, a kombinację pięknie zaczął Robert Gadocha. Triumf z ZSRR otworzył Polsce drogę do finału, tam pokonani zostali Węgrzy.
Polska – ZSRR 2:1 (1972)
Tomasz Hajto – 1998
Na mundial do Francji w 1998 roku nie pojechali Polacy i Rosjanie, a obie drużyny starły się towarzysko w Chorzowie w maju. Wieczorem przed spotkaniem jedni i drudzy balowali, ale na boisku nie było tego widać po podopiecznych Janusza Wójcika. Szybko prowadzenie naszym dał Mirosław Trzeciak (po wyrzucie z autu Tomasza Hajto), ale natychmiast odpowiedział Aleksiej Gierasimienko. W drugiej połowie zaskoczył Hajto, obrońca biało-czerwonych i dwa razy pokonał Aleksandra Filiomonowa. Po zwycięstwie 3:1 potem kolejno z Rosjanami osiągaliśmy następujące rezultaty: 2:2 (towarzyski), 1:1 (finały ME), 1:1 (towarzyski).
Polska – Rosja 3:1 (1998)

















